Sty 30, 2013 - Natalka    1 Komentarz

NIE to poteżna broń

Słowa mają moc. A niektóre, wybrane wyrazy, wspomnianą moc mają nawet potrójną. Jednym z takich wyjątków jest słówko NIE. Stanowcze, jednoznaczne, nie podlegające dyskusji, buntownicze – NIE. A jeśli wzmocnimy ten wyraz gestem w postaci przecząco kręcącej głowy i wszystkomówiącym spojrzeniem numer 6 o nazwie „spod byka” to moc będzie przeogromna. Ostatnimi czasy stosunkowo często korzystam z tej potężnej broni w walce przeciwko wszelkiej krzywdzie jaka może mnie spotkać. Bo powiedzcie czy trzeba jeść okropną kaszkę o konsystencji starego cementu gdy zasięgu wzroku talerz taty z wszelakiej maści pysznościami. NIE. Czy trzeba iść spać, gdy pomimo późnej pory jest ciągle ochota na zabawę i nowe wygłupy. NIE. Czy trzeba myć włosy, gdy istnieje ryzyko, że spłukiwany szampon naleci do oczu, które w następstwie napaści mydlin zaczną szczypać. NIE. Czy szykując się na dwór trzeba ubierać się na cebulę i wkładać na siebie niezliczoną ilość warstw wierzchnich by wyglądem przypominać kosmonautę o ruchach zabawki z rozładowaną baterią. NIE. NIE i NIE. Ja wiem, że mamie i tacie czasami trudno zaakceptować moje zdecydowane sprzeciwy i że wszystko jest dla mojego dobra ale spróbujcie postawić się na moim miejscu. Czasami trzeba zrobić porządny protest i pogrozić paluszkiem. Mam swoje prawa i będę się o nie upominać. W przeciwnym razie grozi mi wieczne jedzenie kaszkowego cementu w stroju astronauty z włosami pełnymi piany spadającej na oczy. Co to to NIE.

1 Komentarz

  • to prawda Natalko że słowa mają przeogromną moc

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)