Lip 20, 2013 - Natalka, Olcia    Brak komentarzy

Jakby się ktoś pytał jestem na wsi

To była szybka piłka. W środę rano postanowiłyśmy z mamą, że nie będziemy siedzieć w Warszawie, tylko szybko pakujemy walizki, wsiadamy w samochód i gnamy na wieś gdzie trawa zielona a powietrze świeże. Tatko niestety nie mógł się z nami zabrać, gdyż musi chodzić do pracy by zarabiać na moje deserki i soczki. Obiecał jednakże, że przyjedzie na weekend. Trzymam tatę na słowo i cierpliwie czekam, a w międzyczasie hulaj dusza.

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)