Sie 8, 2013 - Natalka    Brak komentarzy

Ukrop

UpałAle upały. Z nieba leje się żar. Przyznać się bez bicia to podkręcił grzanie na największą fajerkę. Kupię cień w każdej postaci i w hurtowych ilościach. Cena nie gra roli, byle tylko dawał schronienie przed skwarem rozgrzanego do granic możliwości otoczenia. Po mieszkaniu latam na golasa i nadal jest mi duszno i gorąco. Wystawiłam na taras wannę z letnią wodą. Wskoczyłam się ochłodzić. Pomogło, ale tylko na krótką chwilę, do momentu aż woda się podgrzała. Oczywiście piję dużo wody i chodzę w kapeluszu, ale i tak cała się lepię, wszystko się do mnie lepi, ja lepię się do wszystkiego. Poproszę o deszczyk, kilka kropelek. Poproszę o wietrzyk, podmuchów kilka. Poproszę o chmurki, tuzin obłoczków. Podpisuje się rękoma i nogami pod każdą petycją zmiany klimatu na chłodniejszy. Pod warunkiem, że znajdę swój PESEL. A w tym upale to bardzo ciężko się myśli, a jeszcze ciężej szuka.

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)