Sie 11, 2013 - Natalka    Brak komentarzy

Gaduła

Mogę gadać już cały dzień. Od samego rana aż po słońca zmierzch. Oto próbka moich możliwości.

Mamo, mamusia Tala jusz nie pi. Czitamy teraz bajeczki. Razem. Tak. Jusz nie bajeczki nie teraz kładamy usle (puzzle). Stajemy mniam mniam. Tala serek tak mama serek tak tato idzie do placy. Idziemy baby idziemy baby. Choć mama bujubuju. Idziemy do sklepiku kupić ciuciu tak. Lody idziemy kupić lody. O kotek. Tam inny kotek. Drugi. Cio to jest? Sinka Pepa. Prosie tata bidon. Ooo kupa jest. Mama ciuciu. Nie obiadek nie ciuciu. Si zupa jest si. Ółko graniaste tato ółko graniaste. Bajoniku tera bajoniku. Tala idzie myju myju.

Tak jak napisałam wcześniej to tylko mała próbka zdolności językowych. Nie da rady całego mojego słownika zmieścić za jednym razem, gdyż jest on po prostu za duży i za obszerny. A nowych słów i całych zdań z każdym dniem przybywa. Natala nie gąska i swój język już zna i jak chce to ze wszystkimi pogada.

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)