Wrz 7, 2013 - Natalka    Brak komentarzy

Cieknący kran

KranMoże zabrzmi to trochę nieładnie i brzydko ale prawda czasami właśnie tak wygląda. Z mojej pupy zrobił się cieknący kran z rzadką kupą i żadną miarą nie mogę go zakręcić. Leje się się leje i leje się. Prawdziwe krany, te przy wannie, to posiadają zawory i można kontrolować strumień wody a z mojego kranu leci kiedy chce a właściwie prawie cały czas. Mama próbuje mi pomóc zatkać nieprzyjemny przeciek podając lekarstwa do buzi, ale nie chcę ich brać gdyż to z dołu a nie z góry mi leci. Także tabletek nie chcę brać, pupa cała czerwona i szczypie, humoru brak, apetyt znikł i coś mi się wydaje, że strasznie marudzę. Tak się w skrócie sprawy mają. Na dzień dzisiejszy malują się raczej w kolorze brunatnym, niestety nie w różowym. Ach.

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)