Wrz 23, 2013 - Ignaś, Julka Kulka, Natalka    Brak komentarzy

Zażyłe relacje

W ramach rodzinnych spotkań z okazji imprez okolicznościowych staram się jak mogę pogłębiać relacje z moim rodzeństwem. W ten weekend na tapecie były dwie uroczystości Ignasia – Pierwsze urodzinki i Chrzest Święty. Takie swoiste 2 w 1, czyli mycie główki wodą święconą i gaszenie pożaru na torcie w pakiecie. Ale nie o części oficjalnej chciałam napisać, tylko o imprezie galowej w pokoju dzieci. To był prawdziwy małpi gaj. 6 maluchów na 6 metrach kwadratowych. Ignaś, Julka, Oliwier, Marysia, Olek i Ja. Zrobiliśmy prawdziwe tornado z trzęsieniem ziemi. Każda zabawka fruwała z kąta w kąt. Było głośno, śmiesznie, oczywiście było trochę przepychania i wyrywania sobie  z rąk, ale co najważniejsze obyło się bez ofiar. W międzyczasie robiliśmy krótkie przerwy na małe co nieco, by potem ze zdwojoną siłą zabierać się do nowych zabawek i wygłupów. Dawno tak się nie wyszalałam i wcale to a wcale nie chciałam wracać.  Rodzice musieli siłą mnie ubierać do wyjścia i w pośpiechu pakować do samochodu, bo inaczej z powrotem bym uciekła do Ignasia na imprezę. Na szczęście rewanż u mnie za 2 tygodnie.

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)