Lis 24, 2013 - Madzia, Natalka, Olcia    Brak komentarzy

Urodzinowy weekend

Urodziny OlkaTrzeba mieć niezłą kondycję na takie szalone, pełne zabawy i wygłupów imprezy. Szczególnie gdy następują od razu po sobie i tylko jedna noc na odpoczynek. Olek, Ola i Madzia to główni sprawcy całego zamieszania. Wszystkiego najlepszego dla trójki solenizantów. Stosu prezentów, samych uśmiechów na buzi i niech moc młodości będzie z Wami. Swoją drogą wielkie dzięki za zaproszenia. Balangi były przedniej marki. Wybawiłam się zacnie. Pot spływał po plecach, a tchu na próżno było szukać w płucach. Olek zaprosił na imprezkę do małpiego gaju. Wielki dmuchany zamek ze zjeżdżalnią, labirynt z przeszkodami, samochodziki, domki, klocki. Te sprawy. Aż nie chciało się wychodzić. Ola i Madzia zorganizowały urodzinki w domu. Odświętnie przystrojony balonami pokój pełen zabawek, wesoła rodzinna atmosfera, śmiechy, chichy, hulańce, swawole. Urodzinki w rytmie na 102. I znowu nie chciało się wracać. Nogi ogłosiły strajk ruchowy i koniec. Trzeba mnie było z zaskoczenia brać na ręce i siłą wynieść do samochodu. W drodze do domu chrapałam już po pierwszym zakręcie.

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)