Lis 29, 2013 - Rodzinka    Brak komentarzy

Poranne tuli tuli

Tuli tuliSamym ranem gdy słoneczko już na niebie, budzę się, przecieram zaspane oczy, leniwie schodzę z łóżeczka i cichutko na paluszkach tuptam do pokoju rodziców na małe tuli tuli. Rodzice zawsze udają, że smacznie chrapią ale dobrze wiem, że tak naprawdę to tylko niecierpliwie czekają kiedy wskoczę do ich łóżeczka na radosne dzień dobry. Czasami zabieram ze sobą kotka, czasami świnkę Pepę ale przeważnie przychodzę sama. To jest takie nasze poranne rodzinne 5 minut zapasów. Wszystkie chwyty dozwolone. Łaskotki, gilgotki, przytulanie, masowanie, buziaki, idzie rak nieborak, na co tylko przyjdzie ochota. Kiedy już naładujemy baterię pościelowymi uściskami, czas zacząć dzień. Łóżko zostaje zaścielone, rodzice zaczynają szykować się do pracy, a ja do przedszkola. Ale wszyscy mamy uśmiechnięte buzie bo poranne tuli tuli zrobiło swoje.

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)