Lut 27, 2014 - Natalka    1 Komentarz

Na przystanku

Mamy z tatą nową, poranną tradycję. Zamiast jechać do przedszkola wózkiem, idziemy na przystanek i cierpliwie czekamy na przyjazd żółto-czerwonego autobusiku. Nasz autobus ma numer 207 i podróżujemy nim aż 3 przystanki. Zawozi nas praktycznie pod samo przedszkole. W autobusie siadam zawsze przy oknie to tam jest najwięcej frajdy. Podczas podróży bawimy się z tatą w odgadywanie kolorów samochodów i podglądanie przez szybę porannego życia mieszkańców Ursusa. Oczywiście cały czas czegoś się trzymam, bo czasami autobus szarpie albo gwałtownie hamuje. Nie chce mieć nowego kuku, dlatego o tej przestrodze staram się nie zapominać. Po drodze mijamy skrzyżowanie ze światłami. Jak jest zielone światło dla pojazdów to jedziemy, a jak jest światło czerwone to stoimy. Sprytne co!!! Przejazd nie trwa długo, także szybciutko wysiadamy i pędzimy do przedszkola na dzienną dawkę zabawy z kolegami i koleżankami. A popołudniu odbiera mnie mama. Ale powrót z mamą to zupełnie inna bajka i inne tradycje.

1 Komentarz

  • Ale już wydoroślałaś. Już prawie do nocnika robisz siusiu a teraz odstawiłaś wózek. Jesteś już pierwszorzędny przedszkolak. BRAWO!!!!!!!!!! Co następne……….

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)