Mar 12, 2014 - Natalka    Brak komentarzy

Tajniki gramatyki

PawZ całą pewnością mogę powiedzieć, że coraz lepiej mówię po polsku. Moje słownictwo to już nie zeszycik 8 kartkowy, to już prawdziwy gruby zeszyt. Wymowa też jest niczego sobie. Co prawda mam problemy z używaniem niektórych literek, chociażby „r”, ale mama i tato rozumieją mnie bez problemu. Jednakże jeśli weźmiemy pod uwagę tajniki gramatyki to leżę w całej rozciągłości. W tej materii jestem dopiero na początku drogi i przede mną sporo do nauki. Weźmy pod uwagę chociażby sytuację z zeszłego tygodnia – kiedy to podziwiałam w Kakach, u babci Jasi pawia. Paw dumie chodził po podwórku sąsiada i pokazywał wszystkim swoje wspaniałe kolorowe pióra. PawianNagle zza stodoły wyszedł na podwórko drugi paw. Wielce zdumiona i uradowana zawołałam – zobacz tato tam są dwa pawiany!!! Skąd mogłam wiedzieć, że dodanie do wyrazu paw złej końcówki, zamieni ptaka w małpkę, która zamiast kolorowych wspaniałych piór ma długi ogon i różową pupę. Mały słowny lapsus a jakie konsekwencje. Aż śmiech pomyśleć co powiem dalej.

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)