Wrz 22, 2014 - Natalka    Brak komentarzy

Teatr z warzyw

Warzywa są z kosmosu….Na straganie w dzień targowy takie słyszy się rozmowy…. Wszyscy znamy ten wierszyk, jedni lepiej drudzy gorzej, ale każdy wie o co w nim z grubsza chodzi. O kłótnie na straganie. O mały teatrzyk warzyw. I tak zgrabnie przejdę do głównego tematu dzisiejszego postu. Byłam w teatrze. Prawdziwym. Z mamą. Była scena, widownia i aktorzy, ale główną rolę grały warzywa. Warzywa z kosmosu. Marchewki, rzodkiewki, ogórki, pomidory i wszystkie szczypiory. Ko by pomyślał, że jak połączy się je ze sobą to można wykreować najróżniejsze rzeczy. Wyobraźnia nie zna granic. Istny kosmos! Warzywna galaktyka, marchewkowe drogi, planety wielkie jak kapusta, rzodkiewkowe gwiazdozbiory, cebulowe księżyce i paprykowe mgławice. Nieźle co. Tak mi ten spektakl namieszał w głowie, że teraz nawet trochę się boję żeby podczas posiłków żadne warzywo nie odleciało. Na wszelki wypadek otworzę okno.

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)