Lis 3, 2014 - Natalka    Brak komentarzy

Wieczór Helloween

W piątek w ramach corocznej inicjatywy społecznej przyjechała do mnie na wieczór Helloween kuzynka Julka. Głównym organizatorem zabawy był mój tato, który specjalnie na tą okazję przygotował szereg zabaw i atrakcji związanych ze świętem duchów. W programie znalazło się malowanie dyni i kolorowanek z duchami (zabawa dobra na uspokojenie emocji), owijanie papierem a`la mumia (zabawa mało atrakcyjna, do bani), jedzenie jabłuszek wiszących na sznurku z rękoma początkowo za plecami (zabawa trudna technicznie), szukanie w pokoju skarbów w postaci gum Mamba (hit wieczoru), wspólne śpiewanie piosenek przed telewizorem (zabawa dobra ale nie na spanie), skakanie po kamieniach (piankowe puzzle) leżących w rzecze pełnej rekinów i krokodylów (podłoga) (zabawa śmiechu warta i nie wiadomo o co w niej chodzi ale fajnie się skacze) oraz jedzenie duchowych lodów i żelków z Lidla (mniam mniam) popijanych duchowym sokiem z Lidla (pycha). Wspólne nocowanie na kanapie w salonie odbyło się już bez straszenia duchami, gdyż byłyśmy strasznie zmęczone i żadne uuuuuuuuuu by nas nie obudziło.

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)