Mar 19, 2015 - Natalka    Brak komentarzy

Siniaki – medale odwagi

SiniakiWczoraj tatko czytał mi na dobranoc bajeczkę o małej dziewczynce Karusi (Asa Lind – Piaskowy Wilk), która nie mogła długo usiedzieć w jednym miejscu i cała czas była żądna wrażeń oraz przygód. I najlepiej żeby te przygody były pełne przeszkód, adrenaliny i zmagań. Czym trudniej tym lepiej. Jazda na rowerze z górki, fikołki na trzepaku, wdrapywanie się na drzewa, skoki ze skarpy na piaskowe wydmy, slalom przez pole pokrzyw i tak dalej i tak dalej. Z każdej tej przygody Karusia przynosiła do domu medale odwagi w postaci siniaków. Nieźle co. Te siniaki od roweru nazywała rowerzaki, od trzepaka – trzepaki a od drzewa – drzewiaki. Jeśli był w kolekcji siniak nieznanego pochodzenia to zależności od kolorystyki dostawał imię kolorzak albo tęczak. Uważam, że świetna sprawa z tymi medalami odwagi w postaci siniaków. Pomysł Karusi bardzo mi się podoba i od dziś też będę zbierała kolorowe siniaki do kolekcji. Jak uzbieram jakiś pokaźny zbiór to nie omieszkam się pochwalić.

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)