Kwi 16, 2015 - Natalka    Brak komentarzy

Tak sobie myślę

Siedzę na pomoście w parku i tak sobie myślę, że chciałabym już być dorosła. Mogłabym wtedy robić to na co mam ochotę bez konieczności pytania o zgodę. Mam kaprys iść w lewo – idę w lewo. Mam zachciankę na drugą paczkę żelków – otwieram i się zajadam. Nie mam zamiaru kłaść się spać – siedzę i bawię się do upadłego. Totalna swoboda działania i brak nakazów. Obok mnie na drugiej ławce siedzi tatko, a nieopodal na trawie pierwsze promienie słońca łapie mama. Odkręcam się w ich stronę i zadaję głośno pytanie. Jacy byście chcieli być, mali czy duzi? Odpowiedź pada natychmiast, bez zastanowienia i to z dwóch ust jednocześnie. Mali i młodzi. Dziwne. Ja chce być duża, a rodzice mali. Dokładnie na odwrót. Ja pragnę wolności, a mama i tato chcą wrócić pod jarzmo zakazów. Ale dlaczego chcecie być mali? Zadaję rodzicom pytanie dodatkowe. Natalko – przed Tobą jeszcze wszystko to co w życiu najlepsze, a my część tego mamy już za sobą i chętnie byśmy cofnęli czas by przeżyć to raz jeszcze. Zaskoczyło mnie to co usłyszałam. I tak na nowo sobie myślę że wolność wyboru to chyba nie najlepsza rzecz jaka mnie w życiu spotka. Zatem powstaje pytanie, co to będzie? Pożyjemy, zobaczymy. Tylko kurka wodna bym tego nie przegapiła i jak rozpoznać że to właśnie to?

Na pomoście

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)