Sie 22, 2015 - Natalka    Brak komentarzy

Dąbki – przyjazd tatki

Powoli zbliża się koniec przygody leczniczej w sanatorium w Dąbkach. Czekałam na ten czas z utęsknieniem, ale nie dlatego że mi się tutaj już nie podoba, tylko dlatego że na ostatnie 5 dni miał przyjechać do nas tata. A tato słowa dotrzymuje. Jak obiecał to tak zrobił. Rodzinka znowu jest w komplecie. Wielkie super z plusem. Teraz pokazuje tacie wszystko to co opowiadałam przez telefon. Jestem licencjonowanym lokalnym przewodnikiem a tata uważnym turystą bo słucha moich wykładów z niezwykłą uwagą. Przyjazd taty otworzył także możliwości na nowe atrakcje, których mama z uwagi na trudności logistyczne wolała sama nie realizować. I tak na pierwszy ogień poszła wycieczka rowerowa do miejsca gdzie jezioro uchodzi do morza oraz stawianie namiotu na plaży połączone ze wspólnym oglądaniem zachodu słońca. Cóż więcej można dodać. Z mamą było świetnie ale cała rodzinka to cała rodzinka i nic tego nie przebije.

image

image

image

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)