Cze 10, 2016 - Natalka    1 Komentarz

Dziewczyny też grają w piłkę

Piłka nożnaKorciło mnie to od dawna. Z zazdrością patrzyłam jak na podwórku w przedszkolu chłopaki kopią i ganiają za piłką. Jednakże od kogoś, gdzieś,  jakoś, kiedyś usłyszałam, że to sport tylko dla chłopaków, że dziewczyny w gałę nie grają. Także stałam z boku i tylko obserwowałam. Nikomu o tym nie mówiłam, bo myślałam, że tak ma być i już. Nawet prawie przeszłam z tym faktem już do porządku dziennego, aż tu nagle pani Madzia wiedziona niezwykła intuicją w magiczny sposób odgadła moje skryte pragnienie i oświeciła mnie, że dziewczyny też mogą grać w piłkę. Nic nie stoi na przeszkodzie i w najbliższym czwartkowym przedszkolnym meczu mogę zagrać razem z chłopakami.  Moja radość nie miała granic. Każdego dnia na palcach odliczałam pozostały czas do meczu. Z wyprzedzeniem zapowiedziałam rodzicom, że w czwartek zakładam strój sportowy i trampki. Żadnych żakardowych sukienek, plisowanych spódnic, koszulek wciętych w talii z falbankami broń cię panie Macieju. Na początku chłopaki z pewną dozą nieśmiałości podchodzili do dziewczyny na boisku, ale po 15 minutach nie było już żadnych taryf ulgowych i na równi z innymi zaczęli mnie kopać po kostkach, faulować i przepychać od piłki. Byłam wniebowzięta. Co prawda żadnego gola nie strzeliłam ale za to przyniosłam do domu cenne trofea w postaci siniaka na udzie i obdartego kolana. Teraz nakręcam tatę na prawdziwą koszulkę piłkarską, taką z numerkiem z tyłu. Kolor mniej ważny, byle był numerek.

1 Komentarz

  • To idziesz w ślady babci – też kopała gałę na błoniach dawnego stadionu 10-lecia…i nawet kontuzja jej została z tamtych lat.Pradziadek kopał, babcia kopała, tata kopał to Tobie nic innego nie pozostaje…jak pielęgnować rodzinną tradycję…choć tylko może w przedszkolu!! Nasza krew!!!!!

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)