Cze 23, 2016 - Natalka    Brak komentarzy

Tato, gdzie jest Dory

Gdzie jest DoryDzisiaj jest dzień taty ale mój tata prezent dostał już wczoraj. Długo myślałam co by tu mojemu tatce sprawić i jak to zwykle bywa nic nie potrafiłam na siłę wymyślić. Pomysł pojawił się sam znikąd, od tak sobie podczas rysowania. Zabiorę tatę do kina. Od zamysłu do realizacji czasami długa i kręta droga. Na przykład – jaki film wybrać? Ale nie tym razem. Wiedziałam z wcześniejszych porannych rozmów o wszystkim i o niczym, że tata bardzo lubi filmy sensacyjno-przygodowe z małą nutką humoru. Pozostało już tylko znaleźć taki w obecnym repertuarze. I bum. Eureka. Oglądam sobie ukradkiem reklamy w telewizji, patrzę a tu zwiastun nowej bajki o przygodach rybki Nemo i jego przyjaciółki rybki Dory. Pasuje jak ulał, jest przygoda (podróż przez ocean), jest sensacja (czy Dory znajdzie rodziców), a nutka humoru na pewno się znajdzie. Wszak to taty święto i powinnam się dostosować do gustów jubilata. I miałam rację, film tacie bardzo się podobał. Mnie zresztą też. Obydwoje z wypiekami na twarzy i bananami na buzi oglądaliśmy niezwykłe przygody sympatycznych rybek i ich kumpli. Ale co najważniejsze, to to że byliśmy razem. Tylko ja i tata, tata i ja. Razem. Mama w tym czasie dostała wolne i jak meteor krążyła po orbicie sklepów w poszukiwaniu złotego Gralla z dzianiny.

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)