Lip 3, 2016 - Natalka    Brak komentarzy

Sympatyczne kózki

Dobra strzelam z grubej rury. Karmiłam dzisiaj kozy w Zoo we Wrocławiu. Dzięki tanim lotom świat stoi przed nami otworem. Rano na koncercie w w warszawskich Łazienkach, a popołudniu już na Dolnym Śląsku w Ogrodzie Zoologicznym. Oczywiście nie poleciałam do Wrocławia specjalnie i tylko po to aby pokarmić łakociami sympatyczne kózki. Ale czasami najprostsze rzeczy dają najwięcej radości i nie ma co na siłę tego zmieniać. Hitem wycieczki miały być Afrykarium, poszukiwania krasnali i pokaz fontann i owszem wybrane atrakcje były strzałem w dziesiątkę. Niemniej jednak to karmienie kózek zrobiło mi dzień. Także przeżyjmy te ulotne chwile radości raz jeszcze na szklanym ekranie, a o wycieczce do Wrocławia opowiem następnym razem. Obiecuję.

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)