Lip 28, 2016 - Natalka    Brak komentarzy

Aquapark

To miał być gwóźdź wyjazdu, creme de la creme pobytu w Słonecznym Brzegu, hit wakacji i szlagierowa rozrywka w jednym. Nadzieje i emocje zostały napompowane do granic możliwości, szczególnie jeśli odświeżymy przeżycia na zjeżdżalni wodnej z poprzednich wakacji w Turcji.  Jednakże z balonika bardzo szybko uleciało powietrze i został kapeć. Co się stało, że się nie udało. Wszystkiemu winien strach przed wodą i brak umiejętności pływania. Nie da się ukryć, że park wodny to atrakcja w 100% związana z wodą. Woda wszędzie kapie, woda zawsze płynie, woda często pluska. Jest mokro, ślisko i wilgotno. I wydawałoby się że przecież oto w tym wszystkim chodzi. Ale nie jest tak jeśli boisz się wody, bo wtedy to co jest plusem staje się minusem. Wodny park mnie wystraszył i długo musiałam walczyć ze sobą aby przezwyciężyć niechęć do wody i dać się namówić do najłagodniejszych atrakcji. Tato był wyraźnie zawiedziony. Dla niego wspólne zjeżdżanie z córką na pontonie krętymi rynnami pełnymi wody to było marzenie wakacji. A tu taki zawód i gorzka pigułka do przełknięcia. Chciałam, starałam się i podejmowałam nieśmiałe próby zwalczenia niechęci do wody ale zadanie przerosło moje możliwości. Żeby nie było tak pesymistycznie to udało mi się spędzić z mamą miłe chwile na leniwej rzecze i basenie z morską falą. Bawiłam się także w basenach z morskimi zwierzakami ale główne atrakcje ku rozpaczy taty omijałam z daleka. Może następnym razem podejmę rękawicę i dam się porwać wodzie na szaloną przejażdżkę.

 

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)