Lut 2, 2017 - Natalka    Brak komentarzy

Gumy do żucia

Odkryłam nową, ciekawą rzecz. Nie jest to słodycz, chociaż zazwyczaj jest słodkie, nie jest to też jedzenie chociaż trzyma się to w ustach. Zjeść tego nie sposób, bo się normalnie w świecie nie da. Można to tylko żuć i międlić, międlić i żuć. Jak krowa trawę. Guma do żucia bo o niej mowa jest przyjemna w smaku, odpręża i relaksuje. Pozwala pozbyć się stresu i dodaje odwagi, a na dodatek podobno pomaga czyścić zęby po jedzeniu i obniża poziom PecHa. Same plusy. A i jeszcze jeden atut, guma do żucia pozwala robić balony. Ja jeszcze nie umiem, ale widziałam na własne oczy, że to możliwe. To jest mój hit ostatnich dni. Razem z mamą lubimy podzielić gumę na pół i wspólnie żuć patrząc na świat. Czujemy się takie ważne i wyluzowane. Wyzwolone. Super.       

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)