Maj 15, 2017 - Natalka    Brak komentarzy

Dumny jak paw

Pawia widziałam na żywo już kilka razy, ale w sobotę miałam okazję po raz pierwszy zobaczyć tego pięknego ptaka w pełnej krasie i anturażu. Wszystko co napisano na temat przysłowia „dumny jak paw” to 100% prawdy. Podpisuję się pod tym rękoma, nogami i rękoma zaklepuje po raz wtóry.

Sytuacja była całkowicie normalna. Łazienki królewskie. Sobotnie popołudnie. Spory tłum spacerujący w okolicach Pałacu na Wodzie korzystający ze słonka i ładnej pogody. I nagle pojawia się on, Paw, we własnej osobie. Najpierw powoli, niespiesznie zaznacza swoją obecność, dostojnie krocząc wśród ludzi. Bacznie obserwuje otoczenie jakby liczył publikę. Kiedy stwierdził, że zebrała się odpowiednia ilość widzów wkracza do akcji. Wydaje okrzyk i rozkłada pióropusz. Wystarczy chwila by Pałac na Wodzie wypełniło echo westchnień zachwytu. Paw jest nieziemsko piękny. Publiczność rzuca wszystko by chwycić za komórki i aparaty. Niczym paparazzi podążają za ptakiem znacząc swój ślad błyskiem fleszy i klikaniem migawek. Paw wyraźnie żyje chwilą. Puszy się, pozuje, obraca w każdą stronę niczym gwiazda na czerwonym dywanie. Czas fotoreporterów trwa. Wyraźnie widać, że ptak jest w swoim żywiole i nie chce by sesja dobiegła końca. Ośmielona widownia łamie niewidzialną barierę i  zaczyna pozować razem z pawiem. Zaczynają  się selfi na fejsa w ilościach hurtowych. Chwilę później kontakt z ptakiem staje się na tyle bliski, że jeszcze moment a paw zacznie rozdawać autografy i brać dzieci na kolana. Niesamowite piękno i pycha. Duma aż do przesady. Świat zwierząt jest niesamowity.          

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)