Lip 10, 2017 - Natalka    1 Komentarz

Ślubne trio

Przeżyłam niezwykle uroczysty i podniosły weekend. Po raz pierwszy w pełni świadoma tego co się dzieje dookoła byłam świadkiem ślubu, gościem na weselu i imprezowiczką na poprawinach. A wszystko to z okazji połączenia nierozerwalnym węzłem miłości i oddania wujka Kamila i cioci Joasi. Takie cudowne ślubne trio. Intensywne, fantastyczne dwa dni wrażeń. Wszyscy goście byli w odświętnych strojach. Panie w pięknych sukniach, panowie w garniturach. Oczywiście najładniej wyglądali Państwo Młodzi. W kościele podczas właściwej ceremonii, moment przysięgi małżeńskiej i wkładania obrączek tak mnie wzruszył, że wszystko oglądałam z rękoma na sercu. Sala balowa była wspaniała. Jedno wielkie WOW. Miałam nawet własną karteczkę z imieniem, gdzie mam siedzieć przy stole i czekał na mnie mały prezencik w postaci słoiczka z miodem. Pyszne jedzenie, muzyka na żywo i pełna swoboda działania. Rodzice co jakiś czas tłumaczyli mi kolejne etapy wesela abym w pełni zrozumiała co tak naprawdę dzieje się na sali. Pierwszy taniec, tort weselny, podziękowania dla rodziców, biesiada przy stołach, oczepiny. Od północy oczy kleiły się do snu niemiłosiernie, ale walczyłam do upadłego aby wszystko przeżyć do końca. Odpadłam o drugiej w nocy na kolanach mamy, zasypiając trzy metry od głośnika. A następnego dnia poprawka z rozrywki. Nie ma spania, bawimy się dalej. Oczepiny to takie wesele na luzie. To taka rodzinna impreza w wygodnym ubraniu i przeżywanie wczorajszego dnia na nowo w rozmowach przy stole i na parkiecie. Zjadłam pyszny żurek, popiłam fantą i poleciałam się bawić. Dziękując za dwa dni wspaniałych wrażeń życzę Młodej Parze aby ich związek był jak z bajki, pełen przygód i zawsze ze szczęśliwym zakończeniem.     

1 Komentarz

  • wyglądacie wspaniale

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)