Lip 20, 2017 - Natalka    Brak komentarzy

Ospa – dzień 9

Ale ja się nudzę i tęsknię. Na taki poziom nudy jeszcze nie wlazłam. Nawet ziewam na ziewanie. I tęsknię. Za przedszkolem, za koleżankami i kolegami, za wygłupami, za codzienną rutyną. Ale jest kilka plusów. Pani doktor powiedziała, że już raczej nie zarażam i mogę wychodzić na spokojne spacery w mało tłoczne miejsca. Także półmetek choroby mam już za sobą. Kolejny atut długotrwałej choroby to zwiększony limit czasowy na oglądanie bajek. Nawet mama jest już zmęczona ospą i przymyka oko „na jeszcze jedną bajeczkę”. I hit choroby – granie w gry na komórce. Tato zainstalował na starej zbierającej kurz komórce grę Candy crush soda saga. Pokazał o co biega, wciągnęłam się i dzięki temu jeszcze jakoś wygrywam z nudą. Do czasu aż się komórka rozładuje. Sprytny tata wiedział co robi. 

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)