Lip 27, 2017 - Natalka    Brak komentarzy

Tak sobie rozmyślam

Kiedy byłam chora, miałam sporo czasu na przemyślenia. Podczas zabawy czy malowania moje myśli często krążyły po przeróżnych orbitach zawiłości tego świata. Ręce robiły swoje, fizycznie siedziałam na krześle ale duchowo byłam poza ciałem. Byłam i jednocześnie mnie nie było. Rozmyślałam o chorobach, o rodzinie, o płciach, o początku życia i jego końcu. Podczas tych moich wędrówek duchowych, osiągnęłam stan równowagi i chyba nawet ocierałam się o zen. A z całą pewnością urodziły się pytania, które domagają się odpowiedzi. Dlaczego jestem dziewczynką, a nie chłopcem? Dlaczego jedni chorują a drudzy nie? Kiedy rodzice umrą i dlaczego tata chce być pochowany w słoiku? To nie są łatwe pytania. Wiem, bo widziałam miny rodziców po ich usłyszeniu. Ale domagam się odpowiedzi, prawdziwych odpowiedzi, żadnych zdawkowych odczepnych frazesów. Dam trochę czasu, ale muszę wiedzieć. 

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)