Mar 15, 2018 - Natalka    1 Komentarz

Nowy krążownik chodników

Od wczoraj jestem szczęśliwą posiadaczką nowego krążownika chodników. Właściwie rowerek miałam dostać już tydzień temu, ale okazało się że sklep internetowy w którym zamówiono towar, nie ma już biało-niebieskich okazów i w zamian zaproponował do wyboru inną kolorystykę. Wybrałam fioletową strzałę, a co ciekawe kurier przywiózł biało-różowy okaz. Dziwna praktyka, ale nie marudziłam bo i ten rowerek przypadł mi do gustu. Oczywiście musiałam od razu go wypróbować. Co z tego, że było dwudziesta wieczorem i że było już ciemno i chłodno. Kilka kółek w świetle osiedlowych latarni to był obowiązek. Rowerek jeździ jak marzenie. Wygoda i komfort pierwsza klasa. 6 sekund do setki….to znaczy do dziesiątki. Najlepsze jest, że ma aż 6 przerzutek od najszybszej wyścigowej do najwolniejszej do kręcenia pod górki. Dodatkowo 2 hamulce, wygodne siodełko i donośny dzwonek. Na razie mam mały problem z wsiadaniem i zsiadaniem ale myślę, że szybko to opanuje. I wszystko było by cacy gdyby nie ta pogoda, a właściwie jej brak. Dzięki tej kapryśnej aurze weekendowa wycieczka rowerowa po okolicy stoi pod znakiem zapytania. Wrrrrr. 

1 Komentarz

  • Piękna strzała…babcia podszykuje swojego mustanga i może gdzieś razem śmigniemy…tylko niech wreszcie przyjdzie ta WIOSNA!!!!!!!!!!!!!!

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)