Mar 19, 2018 - Natalka    Brak komentarzy

Weekend bez fajerwerków

Raz na jakiś czas trafia się weekend bez większych atrakcji. Ot taki kanapowy rejs na przeczekanie. Nasza łajba obita pluszem dryfowała od półwyspu Piątek, przez cieśninę Sobota, aż do portu w Niedzieli. Oczywiście co jakiś czas przybijaliśmy do przystani by się posilić i rozprostować kości, ale generalnie to nie schodziliśmy ze statku grzejąc się pod kocem, oglądając telewizję i grając w gry planszowe. Podczas jednego z postoi odwiedziliśmy nawet miejscowy teatrzyk, który przedstawił nie znaną mi dotąd bliżej historię „Kota w butach”. Spektakl nie wzbudził większego entuzjazmu. Zbyt dziecinny a przez to trochę nudny. Era wycieczek do domów kultury na teatrzyki dla dzieci chyba powoli dobiega końca. I tak bez większych przygód dobiliśmy do brzegu by zmierzyć się z nowym tygodniem. Zobaczymy co teraz się wydarzy. 

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)