Mar 23, 2018 - Natalka    Brak komentarzy

Zawracanie głowy

Życie jest ciężkie. Gdzie nie pójdę to wszędzie słyszę Natalia to, Natalia tamto. Prośby, rozkazy, nakazy, uwagi, sugestie, oczekiwania, zalecenia, polecenia…………aż boli głowa od tego wszystkiego. Z jednej strony chcę być grzeczną i miłą dla wszystkich dziewczyną, ale z drugiej strony sprostanie całej masie życiowych przykazań jest ponad moje siły. Przykłady, proszę bardzo. Ja wiem, że trzeba się kąpać, ale czemu akurat zawsze wtedy gdy trwa najlepsza zabawa. Nie trzeba powtarzać i napominać 10 razy, słyszę przeważnie za pierwszym, tylko żal kończyć frajdę na rozkaz. Ale najbardziej denerwujące jest co innego. Wiecie co rodzice mówili przed zabawą – Idź się pobaw. No to poszłam. Ręce opadają. Kolejny kwiatek. Za każdym razem mam się zatrzymać przed pasami, ale źle kiedy stoję zbyt blisko ulicy bo stresuję kierowców, a drugie źle gdy stoję na środku chodnika bo przeszkadzam przechodniom. Stawiam soczek temu trafi w punkt gdzie stać by cały świat był szczęśliwy. Albo kolejna puszka Pandory – dzielenie się wszystkim. Najpierw dostaję drożdżówkę, a za chwilę prośba by się nią podzielić. To w końcu bułka jest moja czy nie. Ja wiem, że w dobrym guście jest się dzielić, ale jeszcze tego za dobrze nie kumam. Z jednej strony rodzice tłumaczą, że trzeba szanować jedzenie bo wszystko kosztuje, a z drugiej żebym się dzieliła bo jak mi zabraknie to dokupią. I znów jestem w kropce. I tak na każdym kroku. Jedna sprawa a trzy różne zdania. Zawracanie głowy.    

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)