Lip 2, 2018 - Natalka    Brak komentarzy

Półkolonie z konikami

Jeden urlopik się skończył, czas zacząć następny. Mój lipcowy rozkład wakacji będzie przypominał skakanie z kwiatka na kwiatek. Tydzień tu, tydzień tam. Trochę tego, trochę tamtego. Na nudę nie powinnam narzekać. Tfu, tfu, tfu, oczywiście, że nie będę. Żarcik. Na pierwszy ogień idą, a właściwie jadą, półkolonie w siodle w klubie jeździeckim Patataj. Wraz z moimi trzema koleżankami z przedszkola zamierzamy spędzić niezwykły tydzień w towarzystwie koników. Będziemy uczyć się na konikach jeździć, będziemy koniki czyścić i karmić, zamiatać stajnie i takie tam. Pełna profeska. Ale jestem podekscytowana. Na początek musiałam zaopatrzyć się w palcat czyli taki bacik dla konia, kask (może być rowerowy), grube spodnie i wysokie buty. Także mogę już zaczynać. Jak będę miała zdjęcia na koniku to się później pochwalę, a tymczasem patataj, patataj pojedziemy w dziki kraj.  

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)