Lip 29, 2018 - Natalka    Brak komentarzy

Kajaczki

Niedaleko nas, w sąsiedniej dzielnicy jest park. W tym parku jest jeziorko. A po jeziorku pływają kajaczki, które można wypożyczyć. Atrakcję wyczailiśmy całkiem przypadkiem podczas wycieczki rowerowej. Pogoda była ładna, słonko ładnie świeciło, także możliwość schłodzenia się na wodzie to świetny pomysł. Kajaczki można wypożyczać za darmo bo to podobno pomysł miasta na upalne dni. Stąd nie należy się dziwić, że byliśmy dopiero na 9 miejscu w kolejce oczekujących. Ale pół godzinki cierpliwości i byliśmy już na wodzie. Oczywiście ja chciałam wiosłować, bo po to przecież wsiadałam do tego kajaka. Dopóki ja wiosłowałam zawsze wolno i konsekwentnie płynęliśmy w krzaczory łamane przez szuwary. Ale śmiechu i zabawy było sporo. I na koniec obserwacja z poziomu wody. Wszyscy na kajakach zamiast wiosłować to robili sobie fotki. Skoro takie trendy i miejscowe zwyczaje to nie mogliśmy odstawać od reszty.

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)