Wrz 11, 2018 - Natalka    Brak komentarzy

Nowy pokój

Pierwsza klasa to prawdziwy początek szkoły, prawdziwe obowiązki, prawdziwa edukacja, także muszę mieć także prawdziwy pokój do nauki. Żadne półśrodki. Odrabianie lekcji na stoliku z Ikei gdzie kolanami waliłam o blat czy na stole w salonie gdzie zeszyt musiał się zmieścić pomiędzy mizerią a mielonymi nie wchodzi już w grę. Potrzebowałam zupełnie nowego pokoju na miarę moich potrzeb. I stało się. Mój pokój przeszedł całkowitą metamorfozę. Zmienił się nie do poznania. Długo to trwało, ale się udało. Wczoraj po dotarciu obrotowego krzesła oficjalnie podpisałam protokół odbioru i mój nowy pokój stał się faktem. Mieszkam teraz w morskich głębinach razem z delfinkami, żółwiami, rybkami a nawet rekinami. Śpię na pięterku, a lekcję będę odrabiać przy prawdziwym biurku na wygodnym krześle. Chodzę do pierwszej klasy i teraz pokój też mam pierwsza klasa.

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)