Wrz 25, 2018 - Natalka    Brak komentarzy

Odrabianie lekcji

Odrabianie lekcji. Straszyli, ostrzegali, mówili – „zobaczysz”. Nie wierzyłam. Śmiałam się i kręciłam głową, że nie dam się nabrać. I masz tu babo placek. Jeszcze się miesiąc nauki nie skończył i zaczęło się. Nauka pisania, liczenia, angielski, religia. Tu zadanko, tam strona szlaczków, tu wierszyk, tam słówka i jeszcze obrazek do pokolorowania. A ja mam tylko dwie ręce i trzy godziny czasu wolnego w poniedziałek i środę. I kurka wodna, ja chcę się bawić a nie siedzieć zakopana w podręcznikach. Jak cierpię na brak słowa pisanego to idę do biblioteki po ciekawą książkę a nie zadanie 1, zadanie 2, zadanie 3, pięćset, sto dziewięćset. I na koniec cytat tygodnia – „Natalko nie możesz obejrzeć bajki dopóki nie odrobisz lekcji„. Niech to wszystko dunder świśnie. Nie tak to miało wyglądać.

 

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)