Paź 12, 2018 - Natalka    Brak komentarzy

Pierwszoklasistka pełną parą

Nie ma już odwrotu. Stałam się oficjalnym pierwszoklasistą. Zostałam pasowana ogromnym ołówkiem przez panią dyrektor przed wszystkimi dziećmi z klas pierwszych oraz podekscytowanymi rodzicami. Świadków była cała masa. Już się z tego nie wykręcę. Pasowanie było bardzo uroczyste. Najpierw odśpiewany był hymn polski, następnie przemowy ważnych oficjeli, a na koniec występ artystyczny naszej klasy. Hitem był pokaz taneczny tatusiów i ich córeczek. Zatańczyć rock’n’rolla przed taką publicznością to było nie lada wyzwanie. Ale wyszło świetnie, na szóstkę z plusem. Wielkie brawa dla odważnych. Właściwa część pasowania to nasza przysięga, że będziemy się starać wyrosnąć na światłych i mądrych ludzi, przysięga rodziców, że będą o nas dbać, pomagać, wspierać, i tulić. I finalnie pani dyrektor wzięła ołówek i zaczęła mazać ołówkiem wszystkie prawe ramiona dzieci. Żarcik, wiadomo o co chodzi. Ceremonii towarzyszyły błyski fleszy setek aparatów i komórek. Skończyły się pamiątkowe zdjęcia i już było po zabawie. Dokładnie po zabawie bo teraz zacznie się prawdziwa nauka. W klasie dostałam jeszcze dyplom, legitymację i flecik na pamiątkę. Co ma flecik do pasowania? Ta zagadka na razie pozostaje bez odpowiedzi.    

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)