Kwi 29, 2019 - Natalka    Brak komentarzy

Czas na majówkę

Jak jedziemy na wycieczkę to bierzemy misia w teczkę, a jak idziemy na wędrówkę to co? Hę. Bierzemy w plecak sówkę? Chyba może być. Zgoda. Niech tak zostanie. Także przede mną kolejna górska wyprawa z plecakami po schroniskach. Od jutra będę przemierzać karkonowskie szlaki by zdobywać szczyty i odpoczywać w schroniskach. Idziemy całą rodzinką, a towarzyszyć nam będzie dziarska rodzinka Rzymków. Książeczka na pieczątki już gotowa, nowe buty przechodzone by nie było odcisków, rodzice kupili także nowe plecaki i śpiwory. Uzbrojeni jesteśmy po zęby. Pogoda trochę straszy ale może nie będzie tak źle. Jak ma padać to niech pada w nocy. Ale najlepsza i tak jest mama. Wyprawa jeszcze się nie zaczęła a mama już twierdzi, że ją bolą nogi. Aż strach pomyśleć co będzie na szlaku. Ale rok temu ja też miałam kieszenie pełne obaw a wyszła elegancka przygoda. Także mamo wrzuć na luz. Trochę się spocisz, ale trud zostanie wynagrodzony. I to na wiele sposobów.   

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)