Maj 10, 2019 - Natalka    Brak komentarzy

Kijek – pomocnik wędrowca

Wracając do tematu kijka. Podczas wędrówki górskiej może on pełnić szereg przydatnych funkcji. Ale zanim przejdę do omawiania jego zalet, kilka słów o samym kijku. Kijki możemy podzielić na dwa rodzaje: drewniane i z tworzyw sztucznych. Drewniane są darmowe i leżą luzem praktycznie wszędzie po drodze. Wystarczy go znaleźć, podnieść i używać. Kijki z tworzyw sztucznych można kupić w sklepie, zazwyczaj w parze, są lekkie, wytrzymałe, w różnej kolorystyce i w przeciwieństwie do drewnianych kolegów, posiadają regulowaną długość. No właśnie długość – idealny kijek powinien sięgać mniej więcej, z przewagą na więcej, do pasa. I już przechodzimy do meritum – po co w ogóle ten kijek. Primo – pomaga w wędrówce – nie wiem jak on to robi ale z kijkiem wędruje się raźniej i luźniej niż bez kijka. Drugie primo – kijek jest nieoceniony na podejściach – możliwość podparcia się kijkiem przy wchodzeniu ułatwia ten czasami żmudny proces zdobywania wysokości. Można nawet od czasu do czasu się na nim wesprzeć by trochę odsapnąć. Trzecie primo – asekuracja przy zejściach – szczególnie na śliskim po deszczu terenie kijek może nas uratować przed poślizgnięciem i upadkiem. Po czwarte primo – doskonały przyrząd do zabawy – na przykład jako szlaban na trasie albo miecz do walki. I po piąte primo – pomniejsze funkcje okazjonalne – odganiacz insektów, suszarka do skarpetek, przyrząd do rozciągania. Także widzicie, mały rzecz, a ile pożytku.    

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)