Cze 3, 2019 - Natalka    1 Komentarz

Bieg Niedźwiadka 2019

Dzień dziecka był dla mnie pracowity bo akurat tego dni zaplanowano Bieg Niedźwiadka. W tym roku z dalekiej Pragi Południe przyjechał kibicować nawet dziadek Marian, także musiałam pokazać na co mnie stać. Dodatkowo broniłam pierwszego miejsca z zeszłego roku. Niestety w tym roku nie udało się stanąć na najwyższym stopniu podium, ale z pudła nie dałam się zepchnąć. Ostatecznie w zawodach zajęłam 2 miejsce. Dałam z siebie wszystko. Dziewczyna z pierwszego miejsca była po prostu lepsza. Od początku biegu uformowała się 3-osobowa czołówka. Zgodnie z poleceniem taty trzymałam się na końcu prowadzącej grupy rezerwując dobre miejsce na finisz. Tempo było mocne i równe. Dopiero na początku ostatniego łuku jedna z dziewczyn zaczęła słabnąc i przestała się liczyć w walce o zwycięstwo. W międzyczasie między mną a liderką powstała mała luka, którą chciałam zniwelować na ostatniej prostej, jednakże i prowadząca dziewczyna zachowała siły na finisz. Moja finałowa petarda wystarczyła tylko do zmniejszenia odległości. Na wyprzedzenie jednak trochę zabrakło. Na metę wpadłam druga. Szczęśliwa i zmachana. Sportowa złość szybko przeszła bo przecież drugie miejsce w stawce 14 dziewczyn to też sukces. Na osłodę czy też w nagrodę poszliśmy na lody, bo jakżeby inaczej.

1 Komentarz

  • I duma mnie rozpiera, że mamy w rodzinie takiego w bieganiu lidera. BRAWOOOOOOO!!!!!!

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)