W gościnie u Pani Bozi

Korzystając z okazji, że na łamach mojego bloga mam najwięcej do powiedzenia, w krótkich słowach chcę bardzo serdecznie podziękować cioci Ewelince i wujkowi Krzyśkowi za opiekę nad moją skromną osobą na weekendowym wyjeździe. Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę ale to dzięki Wam moi rodzice mogli się pobawić na weselu i trochę się rozerwać. Swoją drogą to musieli być trochę zestresowani bo co jakiś czas dzwonili i pytali się czy wszystko w porządku. Spoko wodza, jedną noc bez Was wytrzymam. Na dłużej mnie nie zostawiajcie bo się pogniewam i zapłaczę, ale na jedną nockę możemy się rozstać. Zresztą wcale nie miałam czasu tęsknić, gdyż z ciocią i wujkiem w naszym pokoiku przy kościółku u Pani Bozi zrobiliśmy sobie własną imprezkę i też balowaliśmy do zmroku a nawet trochę dłużej. Koniec końców rodzice mieli masę atrakcji, ja miałam masę atrakcji i mam nadzieję, że ciocia i wujek też miło spędzili czas. Ciociu, wujku przesyłam Wam pełną garść buziaków słodziaków.

1 Komentarz

  • Natalko! Opieka nad Tobą to czysta przyjemność- zarówno ja (ciocia) jak i wujek śmiało możemy powiedzieć że ten weekend był wyjątkowy, inny niż wszystkie dzięki temu że mogliśmy go spędzić z Tobą… Oby więcej takich okazji było 😀 A może wiesz kiedy Rodzice mają kolejną imprezę :)?

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)