Sesja foto

Mam, mam, mam. W końcu się doczekałam. Długo to trwało, ale warto było czekać. Jestem taka podekscytowana, że nie wiem co napisać. Normalnie emocje nie pozwalają mi się skupić. Na całym ciele mam gęsią skórkę, a uśmiech szerzy się od ucha do ucha. Po miesiącu czekania ciocia Ewelinka i wujek Krzysiek nareszcie dostali od sympatycznej Pani fotograf zdjęcia z plenerowej sesji ślubnej. Moje podniecenie bierze się stąd, że na tą sesję zostałam oficjalnie zaproszona i miałam w niej malutki epizod. Takie samo zaproszenie dostała również Majusia i moi rodzice. Pamiętam jak dziś; zdjęcia były robione na warszawskiej Starówce i okolicach, ciepłym letnim wieczorem, w cudownej magicznej atmosferze. Zaciekawieni przechodnie uśmiechali się do nas przyjaźnie, a Państwo Młodzi będąc w doskonałych nastrojach, świetnie się bawili pozując w romantycznych i śmiesznych pozach do pamiątkowych fotek. Niesamowita zabawa uczestniczyć w takiej sesji.  Jak będę już dorosła to chyba zostanę modelką. Jeszcze tego nie wiem na pewno, ale muszę poważnie rozważyć taką ewentualność. Myślicie, że się nadaję do tej roli?

PS. Dla głodnych wrażeń przesyłam odnośnik do fantastycznych fotek całej sesji Młodej Pary – Sesja plenerowa cioci i wujka

3 komentarze

  • Śliczne zdjęcia – dodajecie tylko uroku młodej parze. Już pozujecie jak modelki – rodzice mogą Wam tylko pozazdrościć: wdzięku, powabu i czaru choć sami też nieżle zapozowali!!!!!!!!!!!!!

  • własna wersja narratora znanej bajki,legendy , jest świetna, nie wspomnę o udanych zdjęciach

  • własna wersja narratora znanej bajki,legendy , jest świetna, nie wspomnę o udanych zdjęciach – pomyliłem komentarz – sory

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)