Wrz 4, 2012 - Natalka    1 Komentarz

Potwór

Nie wiedziałam, że u nas w domku mieszka straszny potwór. I to w dodatku w moim pokoiku. Do tej pory nieźle się ukrywał, ale dziś wyszedł z kryjówki w szafie i nieziemsko mnie przestraszył. Cały czas w pamięci mam jego widok, który prześladuje mnie od rana i nie mogę się go pozbyć. Straszydło ma strasznie długą, czarną i giętką szyję, która wiję się po podłodze niczym wąż, a zakończona jest szeroko otwartą paszczą, Jego ciało przypomina przepompowaną kulę, do której przytwierdzone są okrągłe nogi. W odróżnieniu od szyi będącej cały czas w ruchu, stwór porusza się sporadycznie szybko przesuwając się z miejsca na miejsce po czym zamiera na jakiś czas by znów energicznie dotrzeć na nowy teren. I co nie straszna pokraka. Mama by mnie uspokoić powiedziała, że stwór nie je grzecznych dziewczynek, a żywi się tylko i wyłącznie kurzem i kłębkami brudu. Ale ja wiem swoje. Nie będę na razie się z nim przyjaźnić. Niech mieszka sobie w szafie, ale z dala ode mnie i ma wychodzić na łowy kiedy nie ma mnie w domu. Na koniec powiem Wam jeszcze, że nazywa się równie okropnie jak wygląda – odkurzacz – to brzmi jak jakiś brudny pampers. A fuj.

1 Komentarz

  • a to ci wstręciuch, kurzoroztoczozwierz 😀

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)