Wrz 10, 2012 - Natalka    Brak komentarzy

A to ci ptak

Spotkałam się wczoraj z kumplami w Łazienkach na małe ploteczki i szybkie gadu-gadu. Nadrabiając zaległości w postaci co u kogo słychać, przemieszczaliśmy się krętymi alejkami wśród zieleni równiutko przyciętych trawników i dostojnie rosnących drzew przeróżnych gatunków. Z góry o nasze dobre nastroje dbało słonko, które dostarczało przyjemnego ciepła, a dookoła nas biegały, skakały, pływały i fruwały przeróżne zwierzątka. Spacer jak talala, normalnie palce lizać. Pamiątkę ze spotkania zrobiliśmy sobie przy kamieniu. Natenczas jednakże omawiałam z Madzią okropnie istotny i ważki temat którą nogą lepiej zacząć chodzić, że zapomniałyśmy odwrócić się do zdjęcia. Oczywiście niezadowolony pan fotograf nie omieszkał nas wnet poinstruować o konieczności odpowiedniego ustawienia się do fotki, ale byłyśmy już na finiszu rozważań, która doprowadziła nas do jednoznacznej odpowiedzi by lepiej zacząć od prawej, także znowu w obiektywie zamiast twarzy zagościły nasze pupy. Pan fotograf widząc, że z nami nie wygra, musiał zadowolić się obejściem kamienia dookoła i zrobienia pstryk pstryk z drugiej strony. Hitem spotkania okazał się jednak ptak. Takiego jeszcze nie widziałam. Dostojnie, powoli poruszał się po trawniku jakby wiedząc, że wszyscy na niego patrzą i podziwiają jego urodę. Zachowywał się jak modelka na wybiegu prezentująca kreację z najnowszej kolekcji. Tato powiedział, że ten ptak to paw. Muszę zapamiętać. Do głowy wbiłam sobie także styl chodzenia pawia –  dziób zadarty do góry, pierś do przodu, sylwetka wyprostowana. Spróbuję tak chodzić jutro przy chodziku.

 

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)