Wrz 29, 2012 - Natalka, Rodzinka    Brak komentarzy

Zakynthos – wrażenia na goroąco

KALIMERA!!!

Wróciłam. Było wspaniale. Było cudownie. Było przepięknie. Było zakyntosiańsko. Wybawiłam i wyleniuchowałam się po wsze czasy. Na tej wyspie jest tak spokojnie, pięknie i uroczo, że mimowolnie poddałam się rytmowi jej życia i niczym mała łódeczka kołysząc się miarowo na morskich falach przybiłam do brzegu wiecznego wyluzowania i błogiego nicnierobienia. Pełne wyciszenie od zgiełku i hałasu codziennego życia.  Byłam tylko ja, rodzinka i spokój.

Efcharisto wyspo za ten czas.

 

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)