Paź 16, 2012 - Maja, Mati, Natalka, Olcia    Brak komentarzy

Zapowiedziana wizyta u Oli

W ostatni weekend bawiłam się na małej urodzinowej imprezce u Oli. Starsza siostrzyczka ma dużo śmiesznych zabawek, które oczywiście musiałam wypróbować, bo inaczej przecież nie byłam bym sobą. Co więcej, Ola mieszka w ogromnym domu, gdzie miejsca do biegania jest mnóstwo. Normalnie hasałam aż się spociłam. Myślałam, że wszystkie kąty mam już zaliczone, gdy okazało się, że drugie tyle powierzchni do tuptania jest na pięterku. Musiałam trochę odpocząć. W międzyczasie wniesiono tort. I tutaj mała konsternacja. Jak kilka dni temu rodzice wnosili mi urodzinowe ciacho to świeciła się jedna świeczka i u Oli, która skończyła 3 latka, też była jedna świeczka. Dobrze pamiętam jak tatko tłumaczył, że co roczek na torcie jest tyle świeczek ile latek się kończy. Coś mi tu tatko kręci. Będzie się gęsto tłumaczył, że wprowadza mnie w błąd i oszukuje. Oj nie ładnie, nie ładnie.

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)