Paź 21, 2012 - Natalka    1 Komentarz

Spacer w jesiennej scenerii

Sobota była na sportowo za to niedzielę zdominował spacer po parku wśród żółtych jesiennych liści i wesoło skaczących wiewiórek. W tak kolorowej scenerii tuptało mi się z rodzicami znakomicie. Co jakiś czas mijały mnie wesołe psiaki wszelakich ras, które zaangażowane były w pogoń za patykami, piłkami i uciekającymi na drzewa wiewiórkami. A to przejechał rower, a to przebiegł biegacz, a to minął mnie wózek z jakimś chłopcem lub dziewczynką. A ja sobie kroczek za kroczkiem wytyczałam własną trasę w poszukiwaniu skarbów. W parku spotkaliśmy się z ciocią Madzią i wujkiem Piotrkiem, którzy sprawili mi wielką niespodziankę wręczając mojej skromnej osobie nowego przyjaciela królika Co Fika. Po kilku minutach, gdy nić sympatii z szarakiem została zawiązała, pokazałam koledze park i miejscowe atrakcje. Oczywiście królik szybko się zmęczył spacerowaniem i zmuszona byłam położyć go do wózeczka i powozić by zasnął. Wkrótce potem mnie również dopadło zmęczenie spowodowane tuptaniem i usypianiem Co Fika, więc mama i mnie ululała, uprzednio dając słowo, że zaopiekuje się królikiem. Rodzice, ciocia i wujek nie mogli iść spać gdyż wzięliśmy ze sobą z domku tylko dwa wózki, także musieli spacerować alejkami do końca. Ale i ich dopadło zmęczenie bo jak się przebudziłam to siedzieli na krzesełkach w kawiarni i pili jakieś soczki.

1 Komentarz

  • Babcia też lubi spacerować po parku i karmić wiewiórki. Może mnie kiedyś zabierzesz ze sobą i oczywiście z królikiem Co Fikiem…

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)