Lis 15, 2012 - Natalka    1 Komentarz

Powrót do krainy uśmiechu

Wyszłam z ciemnego lasu choróbstwa na słoneczną polankę radości. Kto może niech szybko odpuka w niemalowane drewno by nie zapeszyć. Wszystko odzyskało swój koloryt i nasycenie barw. Świat znów się do mnie śmieje.  Szarość schowała się w kąt i niech tam siedzi i ani drgnie palcem. Ja za to chętnie pobiegam i odrobię stracony czas. Wczoraj bawiłam się z tatą w chodzenie po tunelach. Specjalnie na potrzeby zabawy tato zbudował z krzeseł, łóżka, materaca i koca zakryty labirynt, który musiałam pokonać.  Przednia rozrywka. Niczym zawodowy grotołaz przemierzałam ciemne zaułki w poszukiwaniu skarbów i chrupek. Gdy zabłądziłam to podążałam za odgłosem mamy i czołgałam się w stronę światełka w tunelu. Tyle razy przemierzyłam ciasne korytarze, że mama może odłożyć mycie podłogi na przyszły tydzień, parkiet lśni i błyszczy. Widzisz mamo jaka ekstra zabawa, połączenie przyjemnego z pożytecznym. Tak córeczko masz absolutną rację, podłoga  czyściutka, tylko powiedz mi Natalko kto teraz dopierze Twoje rajstopki.

1 Komentarz

  • dobra zabawa jest więcej warta niż czyste rajstopki – czasami tak trzymaj Natalko

Chcesz coś powiedzieć, śmiało, zostaw komentarz :)