Dzień wolnego

Dałam rodzicom całe popołudnie wolne. A co tam. Okażę trochę zrozumienia i pozwolę mamie i tacie trochę się rozerwać i zaczerpnąć powietrza pachnącego wolnością. Tylko nie nawdychać mi się go za dużo, bo jeszcze się uzależnicie i będę miała kłopot. Z umiarem drodzy rodzice, z umiarem. Zawieźcie mnie tylko do dziadka Mariana, gdzie skrzynia pełna zabawek i wiele kątów do zbadania, a potem uciekajcie by robić czego dusza zapragnie. Nie musiałam długo czekać na reakcję. Rodzice szybko na wszystko grzecznie się zgodzili i zaczęli ożywioną dyskusję na co przeznaczą ten cenny czas. Po burzliwej aczkolwiek bez piorunów wymianie zdań ustalili, że pójdą do kina obejrzeć „Mój rower”. Z tego co mi wiadomo, to rowery ogląda się w sklepie z rowerami, ale nie będę się wtrącać to czas rodziców, niech robią co chcą. Na miejscu u dziadka zrobiłam małą odprawę. Drodzy rodzice słuchajcie mnie uważnie bo nie będę powtarzać. Bawcie się dobrze, wyłączcie telefony, nie martwcie się na zapas, ma być pełen relaks, luz i spokój. Damy sobie z dziadkiem świetnie radę. I uwaga na koniec najważniejsze. Patrzcie mi w oczy i kiwnijcie głowami, że zrozumieliście. Macie być z powrotem po córeczkę najpóźniej o 19:30. Zrozumiano. Tak to dobrze. A teraz spocznij i możecie odmaszerować. Czas start. Polecieli jak konie na gonitwie. No dobra dziadku rodziców mamy z głowy to może zajrzymy najpierw do tej magicznej skrzynki z zabawkami, co?

1 Komentarz

  • Kochanie, babcia też zaprasza do swojej skrzynki z zabawkami. Może by dać rodzicom jeszcze raz trochę relaksu???????????Przemyśl to słonko….

Odpowiedz na „Babcia Mariola