Browsing "Ciocia Ania"
Lip 29, 2013 - Ciocia Ania, Maja, Mati, Natalka    Brak komentarzy

Wesoła zabawa

Maja zarówno w przenośni jak i na serio jest moją najbliższą psiapsiółą. W przenośni bo najczęściej się z Mają bawię, a na serio bo mieszkamy od siebie zaledwie minutkę drogi. Jako, że obydwie jesteśmy bardzo charakterne często dochodzi pomiędzy nami do małych kłótni, których przyczyną zwykle są drobnostki by nie powiedzieć wprost – głupstwa. Na szczęście nasze mamy zawsze w odpowiednim momencie, błyskawicznie wkraczają do akcji i bez ceregieli rozdzielają nas po kątach byśmy mogły spokojnie ochłonąć, po czym jak gdyby nigdy nic wracamy do punktu wyjścia i kontynuujemy przerwaną zabawę. A jak już się bawimy to robimy to na 100%, bez żadnej taryfy ulgowej, prawdziwa jazda bez trzymanki. Ubaw po pachy. Zresztą sami zobaczcie.

Debiutancka publikacja książkowa

Zdecydowałam się na wydanie swojej debiutanckiej książki w wersji albumowej. Poniżej przedstawiam recenzję jaka została zamieszczona na łamach nieistniejącego miesięcznika „Zuchy maluchy”.

Album „Pierwsze 400 dni podróży przez moje życie” pokazuje znane i unikalne zdjęcia autora – Natalii Stawickiej, obrazujące początkowy okres życia i szczęśliwe dorastanie. Poszczególne rozdziały opisują wszystkie etapy wieku niemowlęcego. Zatem wraz z autorem odkrywamy okres leżakowania, siedzenia, pierwsze próby przemieszczania i chodzenia, poznajemy również najbliższą rodzinę i przyjaciół autora oraz najważniejsze wydarzenia z jego życia. Interesujące krótkie opisy stanowią doskonałe uzupełnienie fotografii. Całość stanowi prawdziwą ucztę dla oczu i duszy sympatyków małej dziewczynki o imieniu Natalia.

Oficjalne zakończenie wakacji

Wszystko co dobre szybko się kończy. Tegoroczne wakacje uznaje oficjalnie za zakończone. Ostatni dzień rodzinnego urlopu spędziliśmy u Pana Fryderyka Chopina w jego dworku w Żelazowej Woli. Pan Chopin był bardzo towarzyski i wszystkim gościom spacerującym po pięknym kolorowym parku grał na fortepianie. Uważam, że wakacje zamknęliśmy z klasą i fasonem. Już za rok kolejne. Ciekawe gdzie tym razem nas los poniesie. Papa wakacje papa.