Browsing "Madzia"
Cze 6, 2016 - Jaś, Madzia, Maja, Olcia    Brak komentarzy

Park Linowy – tam mnie jeszcze nie było

W parku linowymW weekend Jaś obchodził trzecie urodziny i zamiast nudnego siedzenia przy stole zaprosił wszystkich gości na małpie figle do parku linowego. Genialny pomysł. Nikt nie musiał nas dwa razy wołać. Tym razem to my poganialiśmy rodziców żeby się pospieszyli i ruszyli swe ciężkie ciała w te pędy. Na szczęście park linowy był całkiem niedaleko, także nasze zniecierpliwienie szybko prysło niczym bańka mydlana. Każdy dostał limonkowy kask oraz wysłuchał krótkiej instrukcji bezpieczeństwa i można było ruszać zmierzyć się z przeszkodami. Na pierwszy ogień poszła Ola, za nią ja z Mają, później Madzia i na koniec dżentelmen i gospodarz w jednym Jaś. Nie muszę pisać, że zabawa była przednia bo to rozumie się samo przez się. Naszą trasę przeszłam chyba z trzydzieści osiem razy. Pozostał jedynie mały niedosyt bo tylko Ola ze względu na wzrost mogła się zmierzyć z trudniejszą trasą. Zabrakło mi całe 8 centymetrów. No cóż muszę znaleźć sposób żeby rosnąć szybciej.

Lis 24, 2013 - Madzia, Natalka, Olcia    Brak komentarzy

Urodzinowy weekend

Urodziny OlkaTrzeba mieć niezłą kondycję na takie szalone, pełne zabawy i wygłupów imprezy. Szczególnie gdy następują od razu po sobie i tylko jedna noc na odpoczynek. Olek, Ola i Madzia to główni sprawcy całego zamieszania. Wszystkiego najlepszego dla trójki solenizantów. Stosu prezentów, samych uśmiechów na buzi i niech moc młodości będzie z Wami. Swoją drogą wielkie dzięki za zaproszenia. Balangi były przedniej marki. Wybawiłam się zacnie. Pot spływał po plecach, a tchu na próżno było szukać w płucach. Olek zaprosił na imprezkę do małpiego gaju. Wielki dmuchany zamek ze zjeżdżalnią, labirynt z przeszkodami, samochodziki, domki, klocki. Te sprawy. Aż nie chciało się wychodzić. Ola i Madzia zorganizowały urodzinki w domu. Odświętnie przystrojony balonami pokój pełen zabawek, wesoła rodzinna atmosfera, śmiechy, chichy, hulańce, swawole. Urodzinki w rytmie na 102. I znowu nie chciało się wracać. Nogi ogłosiły strajk ruchowy i koniec. Trzeba mnie było z zaskoczenia brać na ręce i siłą wynieść do samochodu. W drodze do domu chrapałam już po pierwszym zakręcie.

Puk, puk, puk ……czy to świat?

Fot: Baby Delivery by erinlee

Fot: Baby Delivery by erinlee

Po wielu dniach oczekiwania i spoglądania w kalendarz wreszcie przyszedł na świat Jaś, pierworodny synek cioci Ewelinki i wujka Krzyśka. Bocian z zawiniątkiem w dziobie miał się pojawić 10 dni temu, ale podejrzewam, że ze względu na masę utęsknionej przez rodziców paczuszki (o tym za chwilę), musiał robić częste przystanki i długo odpoczywać. Osoby, które widziały jak bocian nadlatuje relacjonowały, że ptak od ciężaru szyję miał już tak nadwyrężoną, że swoim wyglądem do złudzenia przypominał strusia ze schowaną głową w piasek. Nie będę już Was dłużej trzymać w zaciekawieniu i zdradzam że mały duży Jaś na dzień dobry ważył tylko 5 kg i miał 63 cm wzrostu. Podejrzewam, że ciocia i wujek są tym całym wyczekiwaniem bardzo zmęczeni, ale też bardzo szczęśliwi i dumni ze swojego dzidziusia. Jak trochę odpoczną i nabiorą sił to poproszę rodziców byśmy pojechali w odwiedziny do Jasia by przywitać malucha na świecie. Także nasza rodzinka powiększyła się o kolejną osóbkę a ja w niedalekiej przyszłości zyskam kolejnego towarzysza do psot i zabaw. W Kakach tworzy się całkiem niezła paczka (Mati, Ola, Madzia, Maja, Jaś i Ja), która miejmy nadzieję będzie rządzić tą wioską.

Maj 31, 2013 - Madzia, Natalka, Olcia    Brak komentarzy

Ola i Madzia

Tym razem dla odmiany nie powiem nic o sobie. Przed oczami mam tylko jedną rzecz, o której muszę, ale to muszę napisać.  Chodzi o wspaniałe zdjęcia Madzi i Oli. Kiedy mama pokazała wspomniane cudne fotki na ekranie komputera, normalnie z wrażenia momentalnie odjęło mi mowę i ścięło z nóg. Madzia i Ola w tych uroczych przebraniach wyglądacie po prostu FAN-TA-STY-CZNIE. Zresztą sami zobaczcie, że mówię prawdę, prawdę i tylko prawdę.

Kwi 18, 2013 - Madzia, Natalka, Olcia    Brak komentarzy

Moja mama została mamą chrzestną

Pamiątka z Madzią 1W niedzielę odbyła się w Przasnyszu bardzo podniosła uroczystość. Mała Madzia ubrana w śliczne białe szatki, została w kościele pokropiona wodą święconą, a moja mama, która trzymała główkę Madzi podczas uroczystej ceremonii Chrztu Świętego została mamą chrzestną. W kościele Madzia była bardzo grzeczna i spokojna. Właściwie to całą mszę świętą smacznie przespała. Nie pomogły nawet próby cioci Asi (mamy Madzi). Pamiątka z Madzią 3Oczęta siostrze tak bardzo się kleiły, że nie udało się znaleźć sposobu by je rozkleić. Po uroczystości wszyscy goście przenieśli się na małą domową imprezkę, gdzie każdy mógł złożyć bohaterce dnia piękne życzenia i skromny prezent. Nie mogło również zabraknąć chwili dla fotoreporterów i pamiątkowej sesji zdjęciowej. Cierpliwie czekałam z mamą na swoje 5 minut z Madzią. W końcu i nam udało się znaleźć przed obiektywem aparatu. Szybkie pstryk pstryk i pamiątka gotowa. Bardzo się cieszę i chętnie podzielę się kawałkiem mojej mamy z Madzią. Oczywiście, ten kawałek nie może być za duży, bo inaczej będę strasznie zazdrosna.

Pamiątka z Madzią 2

Lut 11, 2013 - Madzia, Natalka, Olcia    Brak komentarzy

Madzia i Natalka

Z Madzią 1Nareszcie zrobiłam sobie fotkę z moją najmłodszą siostrzyczką Madzią. Nie było to jednak takie proste zadanieZ Madzią 2 jakby się mogło wydawać. Madzia większą część dnia przesypia i trzeba mieć trochę szczęścia przychodząc z wizytą by trafić na okres aktywności małej słodkiej dzidzi. Nie mniej jednak udało się pokonać tą niedużą trudność i z przyjemnością przedstawiam nasze wspólne fotki. Gościnnie na zdjęcie załapała się także Ola, która nie odstępuje swojej małej siostrzyczki nawet na krok.

Lis 19, 2012 - Madzia, Natalka    1 Komentarz

Madziu witamy na świecie!!!

WIADOMOŚĆ DNIA !!! – Dzisiaj urodziła się moja kolejna siostrzyczka – MADZIA. Na świat przyszła z rana o godzinie 8:55. W tym czasie właśnie żegnałam tatę do pracy i wyraźnie czułam w powietrzu zapach czegoś wielkiego. Ale nawet i ciut wcześniej jak mi tato zakładał pampersa to przez skórę przeszły mnie dziwne dreszcze. Teraz już wiem, że to był przekaz – rodzi się Madzia, szykujcie fanfary. Ale niespodzianka. Prawdziwy balonik radości. Madzia jak na dziewczynę ma słuszną wagę 4180 g i 58 cm wzrostu. Nie zostaje mi dziś nic innego jak uczcić to wspaniałą wiadomość soczkiem z jabłuszek. O 18:00 kto może niech wzniesie ze mną toast za zdrowie mojej siostrzyczki. Niech żyje Madzia, niech żyję. Hip, hip, hurra.