Browsing "Natalka"
Kwi 1, 2019 - Natalka    Brak komentarzy

Nowy domownik w Kakach

Średnio raz na miesiąc jedziemy w odwiedziny na weekend do babci Jasi na wieś. I właśnie w zeszły weekend był ten średni weekend. Pogoda dopisała. Było w miarę cieplutko, słoneczko ładnie świeciło, nogi same pchały się na dwór by przebywać na świeżym powietrzu. Spacerowałam sobie po babcinym trawniku, który o dziwo już się ładnie zazielenił, gdy nagle zauważyłam, że między krzaczkami porzeczek coś szybko przemyka. Trochę się przestraszyłam, że to szczur, ale ciekawość wzięła górę. Zrobiłam dwa małe kroki w stronę porzeczek, nachyliłam się by lepiej zajrzeć między krzewy, a tu fruuuuu… czarna kula przeturlała się tuż obok moich butów i schowała się za rosnące przy ogrodzeniu tuje. Z przerażenia zaczęłam krzyczeć i skakać w miejscu. Wnet z domku nadbiegła zaniepokojona mama, a chwilę później pojawił się wujek Krzysiek z łopatą. Z płaczem przytuliłam się do mamy i ręką wskazałam na iglaki. Wujek Krzysiek z łopatą w dłoni podszedł do rzędu tui gotowy na najgorsze. Rozchylił pierwsze dwa krzewy, za chwilę następne dwa i jeszcze kolejne i zaczął się śmiać. To nie był szczur tylko jeż. Babcia Jasia ma nowego dzikiego lokatora, niezwykle sympatycznego lokatora. Tak jak staliśmy na trawniku od razu stosownie do okazji nadaliśmy mu imię – Prima Aprilis. Kto się nabrał ręka w górę.

Mar 27, 2019 - Natalka    Brak komentarzy

Konkurs na okładkę książki

Wczorajszy dzień zdominowała praca twórcza. Podjęłam decyzję, że wezmę udział w szkolnym konkursie na najładniejszą okładkę książki. Do pracy zaprosiłam wybitną specjalistkę domowych prac manualnych w postaci mamy, a jako temat przewodni książki wybrałam podwodny świat. Skoro wszystko zostało już ustalone nie pozostało nam nic innego jak zakasać rękawy i wziąć się do roboty. Papier, klej i nożyczki skakały z ręki i ręki. Nawet tato, który w międzyczasie wrócił z pracy dołożył małą cegiełkę do dzieła i wyciął z tektury rozgwiazdę. O czym będzie ta książka to nie wiem. Ja tylko zaprojektowałam okładkę. Oczywiście można podejrzewać, że wydarzenia będą miały miejsce w morskich głębinach, a nie w lesie i że głównymi bohaterami będą ryby, a nie na przykład wiewiórki. Prace kończyłam, gdy na dworze było już ciemno. Dopiero w wannie poczułam jaka jestem zmęczona, a do łóżka zmierzałam lunatykując. Mój podwodny świat towarzyszył mi również we śnie.

Mar 24, 2019 - Natalka    Brak komentarzy

Majsterkowo

Wreszcie moja klasa pojechała na jakąś wycieczkę. Idąc do szkoły smutno było patrzeć jak inne dzieci ustawiają się w rządku i idą w parach do autokaru lub autobusu, a ja muszę iść do klasy. Ale nie tym razem. W piątek przyszła nasza kolej i to my pojechaliśmy na wycieczkę. Co prawda wycieczka była krótka bo tylko do pobliskiej Castoramy, ale tak naprawdę liczy się jako jakość a nie ilość czy odległość. A zajęcia były po prostu w dechę. I to dosłownie w dechę, gdyż w ramach zajęć w Majsterkowie każdy z uczestników warsztatów maił za zadanie zbudować z desek skrzynkę na narzędzia tudzież skarby. Dostaliśmy prawdziwe młotki, prawdziwe gwoździe, fartuchy robocze i nagle cała sala wypełniła się odgłosami walenia w deski i od czasu do czasu w palce. Ale zbicie skrzynki to była dopiero połowa sukcesu. Następnie trzeba było skrzynkę pomalować. Na stolikach pojawiły się farby akrylowe i pędzelki. Dopiero teraz doceniłam rolę fartucha. Malowaliśmy ostrożnie ale i tak dziwnym trafem każdy miał jakieś odpryski farby na ubraniu. Po ciężkiej pracy skrzynki były gotowe. Trzeba przyznać, że wyszły nam bardzo ładnie. Oprócz tego, że skrzynki wyglądają ślicznie to są również bardzo praktyczne. Oczywiście mogą służyć jako pojemni na narzędzia ale również jako doniczka na kwiaty, pudełko na drobiazgi a nawet koszyczek wielkanocny. Takie z nas zmyślne majstry.      

Mar 19, 2019 - Natalka    Brak komentarzy

Poszukiwanie wiosny

Byłam na małej wyprawie, tudzież ekspedycji, w celu poszukiwania i znalezienia śladów wiosny. Na wycieczkę zabrałam ze sobą lornetkę aby nawet najmniejszy ślad nowej pory roku nie umknął mojej uwadze. I nie mam dla Was dobrych wieści. Albo jestem słabym poszukiwaczem albo w mojej opinii wiosna jest jeszcze daleko. Co prawda znalazłam bazie ale malutkie, tyciutkie, drobniutkie. Trawa nie ma jeszcze soczystego zielonego koloru. Przez lornetkę wypatrzyłam jedynie wróbelki i sikorki. Bocianów i jaskółek brak. Krokusy tylko w przydomowych ogródkach, a przebiśniegów i zawilców to nawet z lupą nie znajdziesz. Tato, który biegał w lesie i gonił własny cień znalazł tylko sarnę, z którą, jak mówił, przegrał wyścig przez pole z kretesem. Sami przyznacie, że wniosek nasuwa się sam. Na wiosnę musimy jeszcze trochę poczekać.   

Mar 13, 2019 - Natalka    1 Komentarz

Planowanie wakacji

Do wakacji jeszcze szmat czasu, ale już z każdej strony otrzymuję ulotki zachęcające do wzięcia udziału w letnich obozach tematycznych. Gdzie nie pójdę tam oferta. Zajęcia taneczne w szkole tańca, proszę ulotkę, zajęcia taneczne w szkole, proszę ulotkę, basen, proszę ulotkę, angielski, proszę ulotkę, nawet z akrobatyki na którą już nie chodzę również mam propozycję. Postanowiłam, że w tym roku po raz pierwszy się odważę i pojadę na wakacje sama, bez rodziców. Tylko którą ofertę wybrać. Osiołkowi w żłoby dano. I to kusi i to nęci. Na coś muszę się zdecydować. A wybór jest trudny. Morze czy góry. Z taką koleżanką czy z taką koleżanką. Na tydzień czy na 10 dni. Mam jeszcze kilka dni na zastanowienie. Na razie moim faworytem jest obóz ze szkolnych zajęć tanecznych. Nawet z koleżankami porobiłam już pewne plany, ale nic jeszcze nie zostało przesądzone. Wybory trwają, a do ciszy przedwyborczej jeszcze kilka dni. 

Mar 8, 2019 - Natalka    Brak komentarzy

Niech moc będzie z Wami kobitki

Dziś jest nasz dzień. Dzień Kobiet. Od ponad przeszło 7 lat należę do tego zaszczytnego grona i każdy dzień utwierdza mnie w przekonaniu, że warto. Startując od zero to do wyboru miałam dwie opcje. Dziewczyna i chłopak. Chociaż tak właściwie to nie miałam nic do gadania, ktoś wylosował za mnie. Ale uważam, że dokonał słuszną decyzję, gdyż w swojej skórze czuję się wyśmienicie. Superowo być kobitką. Chłopaki zabiegają o Twoje względy, wygłupiają się dla Twojej rozrywki, a Ty łaskawie obdarzasz ich uśmiechem albo dwoma. Kiedy jesteś uśmiechnięta i radosna cały świat może należeć do Ciebie. Bo mamy sobie tę moc, która może czynić cuda i tego Wam kobitki właśnie życzę – NIECH MOC BĘDZIE Z WAMI. 

Mar 4, 2019 - Natalka    Brak komentarzy

Tłusty czwartek

Z okazji tłustego czwartku mama podjęła się poważnego zadania. Obiecała pani Marysi, że kupi dla całej mojej klasy pączki. Rzecz na pierwszy rzut oka wydała się łatwa i przyjemna. Pójść do sklepu, kupić pączki, zamieść pączki do szkoły. Łatwizna. Ale jak przyszło do realizacji planu to trudności zaczęły pojawiać się jedna po drugiej. Kiedy kupić pączki, żeby były świeże? Która cukiernia jest najlepsza? Ile tych pączków kupić? Jakie pączki kupić? Jak je zanieść? Ja je podać, na talerzykach czy na serwetkach? Z niczego powstał mały logistyczny potworek. Skoro jednak powiedziało się A trzeba powiedzieć B. Mamie głowa zaczęła parować, ale jakoś przebrnęła przez wszystkie znaki zapytania. I to prawie bezbłędnie. Mama poległa jedynie na szacowaniu ilości. Delikatnie przeszacowała zdolności jedzeniowe dzieci. Połowa pączków wróciła ze mną do domu. Zaczęło się polowanie na chętnego na pączki. A tu tata na diecie, mama na diecie, ja zasłodzona po kurek. Salaterka pączków została z nami do końca tygodnia. Przymusowo w nagrodę każde danie miało deser. I tym oto sposobem tłusty czwartek trwał u nas w domu do niedzieli.   

Lut 26, 2019 - Natalka    2 komentarze

Sudoku – nadal w grze

Miesiąc temu pisałam, że brałam udział w konkursie sudoku i nawet udało mi się przebrnąć przez pierwszy, klasowy poziom zmagań. Potraktowałam to jako sukces, ale szybko opadłam na ziemię i zajęłam się byciem dziewczynką. Tydzień temu odbył się drugi szkolny etap, gdzie stanęłam w szranki z najlepszymi rówieśnikami z całej szkoły. I uwaga fanfary, oklaski i gołe bobaski. Zajęłam drugie miejsce i awansowałam do trzeciego, dzielnicowego etapu konkursu. Ostatni (chyba) etap, ma się odbyć pod koniec kwietnia i wezmą w nim udział najtęższe siedmioletnie umysły z dzielnicy. Do rozwiązania będzie jedno sudoku o trzecim poziomie trudności. Czas etapu to tylko 25 minut. Podejrzewam, że na sali zmagań będzie iskrzyło i dymiło z czaszek. Ale sobie soczku naważyłam. Trzeba było narobić błędów, a tak teraz muszę trochę poćwiczyć, żeby sobie i szkole wstydu nie narobić. Poproszę tatę o jakąś aplikację sudoku na komórkę to przynajmniej będę miała przyjemność z ćwiczenia. Trzymajcie kciuki.

Lut 22, 2019 - Natalka    Brak komentarzy

Bal karnawałowy 2019

Jak co roku o tej porze na szkolnych salach królują bale karnawałowe. Bardziej lub mniej wystawne. Przez jednych z niecierpliwością wyczekiwane, dla drugich to przykry obowiązek, Tak czy owak każdy z różnym entuzjazmem przebiera się byle nie za siebie i uczestniczy w paradzie księżniczek, piratów, wróżek, rycerzy i kogo tam jeszcze przywiało. Ja wybrałam standardowo, czarowną, zakręconą, czarownicę. Magia, pająki, koty, te sprawy. Niby grzeczna, a jednak niegrzeczna, ale dla mnie wszyscy muszą być grzeczni, bo jak nie to zaczaruje. A poza tym czuję się bardzo dobrze. Wszyscy w domu zdrowi, aura sprzyja, na jedzenie nie narzekam. Tylko trochę mi się ześwirowało. 

Lut 18, 2019 - Natalka    Brak komentarzy

The voice of kids

Mało oglądam telewizji jako takiej. Głównie przed telewizorem czas spędzam przy bajkach i filmach dla dzieci. Nie znaczy to jednak, że nie mam swojego ulubionego programu. A właśnie, że mam. W sobotę o 20:05 na TVP2 zaraz po kolacji i kąpaniu zaczyna się moje show – The voice of kids. Bitwy na śpiewanie. Na ten czas telewizor jest mój i tylko mój. Oczywiście jak ktoś chce to może ze mną oglądać, ale musi przestrzegać jednej zasady, nie może przeszkadzać.  W programie dzieci śpiewają piosenki i są oceniane przez sympatyczne jury, które dodatkowo najlepszych młodych wokalistów zaprasza do siebie do drużyny. Następnie drużyny rywalizują między sobą na śpiewanie na scenie. Show jest szalenie widowiskowe, a piosenki które znam śpiewam razem z uczestnikami zabawy. Zawsze jak oglądam program to mam marzenie, żeby śpiewać tak jak te dzieci. Nawet w nocy mam takie magiczne wokalne sny. I jest tylko jeden mały problem. Na kolejny odcinek trzeba czekać aż cały tydzień. To zdecydowanie za długo.

Strony:«1234567...81»