Archive from Czerwiec, 2012
Cze 28, 2012 - Natalka    2 komentarze

2+2=6

Szanowni Czytelnicy!!!

Z dumą ogłaszam, że kolekcja moich zębów powiększyła się o następne 4 sztuki. Tym razem wszystkie na górze. Na zdjęciu widać tylko 2 nowe, ale słowo Natalii, posiadam już 6 kłów.

Zgrzytam, mielę i trzeszczę aż miło. Jak macie jakieś bilety do skasowania, to śmiało dawajcie, pokasuje swoimi mleczkami.

Cze 27, 2012 - Babcia Mariola, Natalka    2 komentarze

Poważne sprawy do załatwienia

Witka!!!

Dzisiaj załatwiałam swoje pierwsze poważne sprawy w urzędzie. Wyrobiłam sobie paszport.

A co nie wolno mi. Pewnie, że wolno.

Myślicie, że łatwizna. Nic mylnego. Zdjęcie tu, formularz tam, kasa jeszcze gdzie indziej i po wszystko numerki. Na szczęście babcia pracuje w urzędzie i trochę nam pomogła.

Posadziła mnie za biurkiem, podzwoniłam w pewne miejsca, postukałam w komputerze i załatwiłam sobie szybsze dojście do okienka. Ma się te wejścia.

Na zdjęciu do paszportu wyglądam poważnie bo tak mi kazał fotograf. Jak mus to mus.

Jak już odbiorę dokument to na pewno się pochwalę, ale niestety muszę poczekać prawie miesiąc.

Narka.

Weekend w Kakach Mroczkach

Serwus!!!

Tym razem pojechałam z rodzicami w odwiedziny na wieś do Kak. Pogoda na szczęście dopisała i w związku z tym całe dwa dni przebawiłam się na dworzu. Miodzio. Wrażeń było bez liku. Nie wiem czy wszystkie spamiętam, bo tyle ich było, ale po kolei:

Mama pokazała mi kurki ko-ko. Takie małe ptaszki co biegają krzywo na dwóch nózkach i bujają się przy tym na boki,

Tato znalazł malutkiego kotka miau-miau, który pazurki już miał,

Spałam i chrapałam w lesie z Tatą,

Siedziałam na kamieniu i podziawiałam świat tak jak Mama gdy była mała. Długo bym tak nie wytrzymała, trochę nudno,

Buszowałam w zbożu,

Zbierałam stokrotki i chabry na polu oraz bawiłam się szyszkami w lesie.

Rety, rety, ale tego było. Nie ochłonęłam jeszcze po tym wyjeździe a już nie mogę się doczekać kolejnej wycieczki. Tylko gdzie to będzie. Odkrywanie świata jest takie ekscytujące.

Cze 21, 2012 - Natalka    Brak komentarzy

Rosnę dalej…

Uwaga! Uwaga! Uwaga!

Podaję gorące info z ostatniej chwili: waga – 8,4 kg, wzrost – 76 cm.

Mamo uważaj, gonię Cię.

Cze 19, 2012 - Natalka    Brak komentarzy

Nerwy w konserwy

Nie ma to jak wyładować swoje emocje na papierowych ściereczkach. Rachu-ciachu złość przemija, wraca dobry humor i chęć zabawy.

Dobre psocenie nie jest złe.

Spróbujcie to naprawdę działa.

Wyprawa za miasto

 

Byłam dzisiaj na pikniku w Somiance nad wielką wodą. Do tej pory myślałam, że wanna to jest duży zbiornik. Ale byłam w strasznym błędzie. To co mi rodzice pokazali to było coś. BUG – to jest woda. Zaczyna się gdzieś z lewej, kończy się gdzieś z prawej. Końca nie widać. A szeroki, aż dech zapiera.

A do tego błoga cisza, wszędzie spokój, odgłosy przyrody, zapach lasu…. po prostu sielanka.

Cze 16, 2012 - Natalka    2 komentarze

Natalia w krainie czarów

Siema!

Wczoraj odkryłam, że nie mieszkam sama w swoim pokoiku. Po drugiej stronie szafy żyje sobie dziewczynka bardzo do mnie podobna. Ubrana jest prawie tak samo jak ja i jest chyba w moim wieku. Od razu zaprzyjaźniłyśmy się.

Zresztą co tu będę opowiadać, sami zobaczcie!!!

Cze 14, 2012 - Natalka    2 komentarze

Kurka w co się pobawić

Yo!!!

Mam mały kłopot. Nie wiem w co chcę się pobawić. Niby misiek jest spoko, ale grzechotki też są niczego sobie. A jak popatrzę na klocki to już mi ślinka cieknie by sobie potrzymać je w buzi. A tu jeszcze są gryzaki i pluszaki, no i drobny sprzęt gospodarstwa domowego, który od niedawna dogłębnie poznaje. No i mamy komórka, kurka gdziej jest mamy komórka, gdzieś tu była słowo daje. O zielona gąsiennica, ale przecież wczoraj ją żułam, to dziś już chyba co innego. A może pooglądam książeczki z obrazkami, albo nie, pogryzę książeczki, albo nie, pooglądam i pogryze jednocześnie. Mamooooo ratunkuuu, nie wiem czego chce, zaraz się popłaczę. Mamooo pomóż mi proszę. Mamooo.

O co tam niesiesz, …że co, salaterkę do jajek, pokaż, daj szybko, pokaż proszę. I o co w tym chodzi, ma takie wgłębienia, a po co, a czemu, a na co.

Cześć Wam, odezwę się później. Pa.

Cze 12, 2012 - Natalka    1 Komentarz

Od rana mam pełne ręce roboty

Witka!

Wstałam dzisiaj rano w dobrym humorze, śniadanie zjadłam, pampersa zmieniłam, syropki wypiłam, trochę się pobawiłam i co…. i postanowiłam, że pomogę mamusi w pracach domowych. Jestem przecież już duża i mogę się przydać.

– Mamo, mamusiu w czym mogę pomóc.

– Trzeba zrobić pranie córeczko.

– Dobra mamo, to posadź mnie przy tej maszynie z dziurą to zrobię przeląd rzeczy.

Pracowałyśmy z mamą całe 10 minut i tak się zmęczyłyśmy, że musiałyśmy iść na spacer. Ech!!!

Spacer

Elo!

Wstałam dzisiaj rano, gdzieś tak przed 8, patrzę w okno i widzę, że szykuje się ładna pogoda. A co tam, zabiorę rodziców na spacer, niech mają trochę relaksu.

Siedzą tylko w domu i podglądają czy prosto siedzę. Czy nie wiecie, że jak mi będzie źle to się wydrę, na pewno usłyszycie. Co do tego jestem pewna. Struny głosowe mam dobrze nastrojone.

Na spacer zaprosiłam także babcie Mariolę i dziadka Jacka, co by nie siedzieli znowu przed telewizorem i oglądali telenowele „M jak na wspólnej”.

Było miło, słonko świeciło, wiaterek wiał, drzewka szumiały, pieski biegały – słowem miodzio wycieczka.

A teraz czas do łóżeczka. Papa.

 

Strony:123»