Archive from Wrzesień, 2014
Wrz 28, 2014 - Natalka    Brak komentarzy

Wiewiórka i jeż

WiewiórkaPrzedszkole zaczęło się na dobre i na dobre wróciły zajęcia plastyczne. Do kolekcji dzieł sztuki wykonanych moimi zręcznymi rękami dwoma dokładam wiewiórkę i jeża. Wiewiórkę z krepiny i rolki po papierze toaletowym, a jeża z kolorowej plasteliny i wykałaczek. JeżZnając ogromne pokłady pomysłów pań z przedszkola w najbliższym czasie można się spodziewać, że moje paluszki niedługo spsocą coś nowego. Ale czy to będzie zwierzaczek czy malowidło, a może jakiś szlaczek tego nie wie nikt. Zresztą prawdziwa sztuka nie rodzi się na pniu. I potrzeba trochę czasu by ziarenko artystyczne mogło wykiełkować.

Wiewióra 2

Wrz 25, 2014 - Natalka    Brak komentarzy

Życie to jajko z niespodzianką

Jajko niespodziankaPodobno o życiu najwięcej rozmawiają ludzie młodzi bo nic o nim nie wiedzą. W takim bądź razie mnie buzia wcale nie powinna się zamykać. I jak tak patrzę na siebie to może i rzeczywiście jak mnie najdzie wena to gadam jak najęta, ale o ‚życiu” jako takim to nie plotkuje  praktycznie wcale, bo naprawdę nic o nim nie wiem. Ale spróbujmy. Do odważnych świat należy. Życie jest to pewniak. Ale czy ja w nim, czy ono we mnie, a może życie jest wszędzie dookoła. Zagadka. Dla mnie życie jest jak jajko z niespodzianką. Nigdy nie wiadomo na co się nam trafi. Niby coś tam stuka, puka ale co to nie sposób odgadnąć. Najbardziej elektryzujący moment to dobieranie się do środka. Zdzieranie sreberka, zjadanie czekolady, dobranie się do żółtego jajeczka i odkrycie prawdy. Dokładnie tak jak w życiu. Trzeba się przedzierać przez gąszcz spraw i zdarzeń by móc poznawać świat.

Wrz 22, 2014 - Natalka    Brak komentarzy

Teatr z warzyw

Warzywa są z kosmosu….Na straganie w dzień targowy takie słyszy się rozmowy…. Wszyscy znamy ten wierszyk, jedni lepiej drudzy gorzej, ale każdy wie o co w nim z grubsza chodzi. O kłótnie na straganie. O mały teatrzyk warzyw. I tak zgrabnie przejdę do głównego tematu dzisiejszego postu. Byłam w teatrze. Prawdziwym. Z mamą. Była scena, widownia i aktorzy, ale główną rolę grały warzywa. Warzywa z kosmosu. Marchewki, rzodkiewki, ogórki, pomidory i wszystkie szczypiory. Ko by pomyślał, że jak połączy się je ze sobą to można wykreować najróżniejsze rzeczy. Wyobraźnia nie zna granic. Istny kosmos! Warzywna galaktyka, marchewkowe drogi, planety wielkie jak kapusta, rzodkiewkowe gwiazdozbiory, cebulowe księżyce i paprykowe mgławice. Nieźle co. Tak mi ten spektakl namieszał w głowie, że teraz nawet trochę się boję żeby podczas posiłków żadne warzywo nie odleciało. Na wszelki wypadek otworzę okno.

Wrz 19, 2014 - Natalka    Brak komentarzy

Piratem być to morowa jest rzecz

Jake i piraci z NibylandiiCodziennie rano do śniadania oglądam z tatą (chociaż mama wcale to a wcale tego pomysłu nie pochwala) bajkę o piratach z Nibylandii. Głównym bohaterem jest pirat Jake i jego załoga Iza i Fajtek oraz papuga Czachuś. Razem przeżywają różne pirackie przygody a przeszkodzić chce im w tym okrutnie zły ale niesamowicie gapowaty Kapitan Hak i jego bosman Swądek. To ci dopiero zabawa, ko-ko-sanki. Wszystkie obejrzane danego dnia przygody, podczas drogi do przedszkola  jeszcze raz opowiadamy sobie z tatą, a ważniejsze wydarzenia kwitujemy głośnym pirackim „JOŁ HOŁ”. Mamy także inną zabawę. Udajemy, że mój wózek to piracka łajba, a autobus to okręt który znienacka zaatakujemy. Gdy autobus-okręt cumuje na przystanku robimy szybki abordaż i kulturalnie plądrujemy najbliższe siedzenie, po czym wciskamy guzik na żądanie i szybko uciekamy swoją łajbą-wózkiem do naszej kryjówki – przedszkola.  Ko-ko-sanki.

Wrz 15, 2014 - Natalka    Brak komentarzy

Kto zgubił buta?

Czy ktoś ostatnio nie zgubił buta bo znalazłam wczoraj jednego na ulicy. Czarny, na grubej podeszwie, wysoki, z zielonym sznurowadłem. Stoi sobie grzecznie na kamieniu i czeka na właściciela. Bucik jest trochę duży, na moje oko kilka XXX i kilka LLL. Jeśli ktoś rozpoznaje swoją zgubę to śmiało pisać. Podam namiary gdzie go szukać.

Mały bucik

Wrz 14, 2014 - Natalka    1 Komentarz

Wesele to piosenek wiele

Jak sama nazwa wskazuje na weselu jest wesoło. Hulanka, swawola. Dobre jedzonko, kolorowe soczki, uśmiechnięte towarzystwo i muzyka. A jak muzyka to i tańce. I to nie jeden, nie dwa a całe garście skocznych utworów aż radosne nutki przeciekają przez palce. A i jeszcze jedna ważna rzecz. Wytworne stroje. Kreacje jak z żurnala. Ja oczywiście musiałam mieć kręcącą się suknie, która skocznie falowala kiedy tańczyłam na parkiecie. To tyle wrażeń na gorąco, może napiszę póżniej coś więcej jak muzyka przestanie mi grać w uszach.

image

Wrz 10, 2014 - Natalka    Brak komentarzy

Ja już jestem duża dziewczyna

FochTato strasznie mnie obraził bo powiedział że jestem mała. Halo, halo, jaka mała. Mała to może być mysz lub mrówka. Ja jestem duża. Duża dziewczyna, koniec i kropka. Zapamiętaj sobie to tato raz na zawsze i już więcej nie nazywaj mnie małą. Bo czy mała dziewczyna potrafi robić siku i kupkę do nocnika – nie, a może umie sama się ubrać – też nie, albo samodzielnie zjeść posiłek z talerzyka –  śmiem wątpić lub rozwiązywać trudne zagadki z kolorowych książeczek – mało realne. Także gdzie tu jest miejsce na bycie małą. Siadam na kamień i robię focha.

Wrz 7, 2014 - Pradziadek Stefan    1 Komentarz

Urodziny (pra)dziadka Stefana

Dzisiaj dziadek Stefan obchodził 85 urodziny. Nie wiem jak to dużo lat, bo potrafię liczyć tylko do 5 ale sądzę, że 85 to bardzo duża liczba. Tak duża, że zanim bym do niej doliczyła to już dawno bym zasnęła. Także dziadek jest już bardzo dorosły, można rzec że nawet przedorosły ale mimo tego cały czas potrafi pogodnie się uśmiechać i ma w sobie dużo energii jak po zjedzeniu kaszki z owocami. Na pamiątkę tego wydarzenia wszystkie wnuczki, w absolutnym komplecie, zrobiły sobie z dziadkiem fotkę. A trzeba podkreślić, że dziadek trochę tych wnuczków nazbierał. Liczymy. Julka i Ignaś to dwa. Oliwka to trzy. Szymon i Mateuszek to pięć. Oliwier to sześć. I na końcu ja – Natalka to siedem. Siedem wnuczków. Całkiem niezły wynik. Ale zaraz zaraz. Możemy doliczyć jeszcze starszych wnuczków. Ciocia Ula, Agnieszka i Monika oraz wujek Paweł i mój tato – Grzesiek to kolejne pięć wnuczków jeśli dobrze liczę. To sumie mamy…. (musiałem iść do rodziców po pomoc w liczeniu)…. 12 wnuczków. Wow!!! Cały tuzin. Gratulacje i najlepsze życzenia dziadku. Wyciskaj życie jak cytrynę i trzymaj taką formę do 100 bo później już z górki.

85 urodziny dziadka Stefana

Wrz 3, 2014 - Natalka    Brak komentarzy

Sweet focia

Wszyscy robią sobie teraz takie zdjęcia, więc czemu mam być gorsza. A niech mnie dunder świśnie, strzelę słodką focie z tatą. Zasady są proste. Po pierwsze – czym bardziej zakręcona mina tym lepiej. Po drugie – focie trzeba sobie zrobić samemu z wyciągniętej ręki. Po trzecie – koniecznie wrzucić zdjęciówe do internetu by się pochwalić światu. Raz, dwa, trzy, wygłupiasz się ty i gotowe. Sweet focia jak marzenie.

Sweet focia