Archive from Luty, 2015
Lut 28, 2015 - Natalka    Brak komentarzy

Korale koloru kolorowego

Korale koloru kolorowegoPrzedstawiam niskobudżetową biżuterię własnej roboty. Na szczęście prawdziwa sztuka ma to do siebie, że o jej wartości nie koniecznie decyduje czy została wykonana z drogocennych materiałów. Oczywiście drogie kamienie mają znaczenie, ale jeśli cały wisiorek jest brzydki to nawet rubin niewiele pomoże. A warto nadmienić również, że teraz trendy są właśnie wisiorki natchnione klimatem ubiegłych dekad, gdzie taniość i prostota były w cenie. I właśnie w takim klimacie są moje korale koloru kolorowego. Stara żyłka wędkarska, przeterminowany makaron i resztka farb. Można powiedzieć, że śmiecie, ale wielka sztuka śmieci się nie boi. Prawdziwa sztuka natchnienie znajdzie wszędzie i wystarczy odrobina talentu a sama się obroni.

 

Lut 24, 2015 - Natalka    Brak komentarzy

Wyprawa po smoczy skarb

Smoczy skarbDostałam nową grę planszową o intrygującą brzmiącym tytule – Smoczy Skarb. Na razie nie wiem jeszcze czy mi się podoba czy nie. Zagrałam dopiero trzy razy i ostateczna opinia jest w trakcie tworzenia. Gra jest przygodowa, a chodzi w niej oto aby dotrzeć do ukrytego w lesie skarbu przed smokiem. Jednakże zanim się do skarbu dotrze trzeba po drodze zebrać trzy klucze niezbędne do otworzenia drogocennej szkatuły. Smok oczywiście nie śpi i też kroczy swoimi wielkimi łapskami w stronę skrzyni. Można go jednak na moment spowolnić kusząc koszykiem łakoci, bo akurat ten gad jest strasznie łasy na słodycze. W grze może wziąć udział nawet sześć osób albo i więcej. Gdy gramy w więcej osób najlepszą drogą by wygrać to połączenie sił i rywalizacja tylko ze smokiem w myśl zasady – smok na wszystkich, wszyscy na smoka. Gra jest dynamiczna, szybka i z dreszczykiem emocji. Jedyne co mi nie pasuje to możliwość przegranej, a ja jeszcze nie umiem przegrywać. Nawet ze smokiem.

Lut 20, 2015 - Natalka    Brak komentarzy

SY – LA – BY

SylabyRobię pierwsze przymiarki do nauki czytania i pisania. A wiadomo, że nie da się czytać i pisać jak nie zna się literek. Także w przedszkolu ale również i w domu poznaję po kolei i z przypadku wszystkie literki. A, b, c, m, o, w, ł, ć, ś, z. Dużo ich i różnie brzmią. Jedne twarde, drugie miękkie, świszczące, dudniące, gardłowe, nosowe, różne, przeróżne. Cały zbiór czyli alfabet. Literki poznaję po słuchu ale i również po kształtach. Na kartce są literki z brzuszkami, z ogonkami, wysokie, niskie z kropeczką, kreseczką. Znowu cały galimatias różności. Żeby łatwiej mi było zapamiętywać staram się do każdej literki wymyślać jakieś skojarzenia. Na przykład literka „Ł” – jak robi pies – hał, hałłłłłłł i już wiem jak brzmi „Ł” – proste. Obecnie w przedszkolu ćwiczymy sylaby, czyli dzielimy wyrazy na kawałki. Dzięki temu wiem, który wyraz z jakich składa się literek. Tak mi się to spo-do-ba-ło że w do-mu cho-dzę i ca-ły czas dzie-lę wy-ra-zy na ka-wa-łki. Do-bra za-ba-wa. Po-le-cam.

Lut 16, 2015 - Natalka    Brak komentarzy

Imprezka na dwa stoły

Jak mysz z kotemW sobotę w naszym domku zorganizowaliśmy małą imprezkę dla znajomych. A właściwie to dwie imprezki. Jedną dla dzieci i jedną dla dorosłych. Dorośli rozmawiali o poważnych sprawach przy stole (nudy o których nie będę pisać), a dzieci beztrosko psociły w moim pokoju i korzystając z ładnej pogody na placu zabaw. Psotników było 4 a wliczając w to mnie to nawet 5. Gosia, Madzia, Grześ, Jaś oraz Natalka. Jako gospodarz imprezy udostępniłam wszystkie zabawki i starałam się czynić honory domu, ale porządek udało mi się utrzymać mniej więcej do 5 minuty. ZwierzyniecOd 6 minuty impreza biegła już własnym rytmem, zabawy były spontaniczne i improwizowane, a przerwy na odpoczynek rodzice wykorzystywali na podkarmianie i uzupełnianie płynów swoich pociech. Pomimo wysokiego tempa i dynamicznych aktywności obyło się bez strat w ludziach i sprzęcie. Goście wychodzili uśmiechnięci i zmęczeni, czyli według przyjętych standardów imprezę należy uznać za udaną. I oto chodziło.

Lut 13, 2015 - Natalka    Brak komentarzy

Piątek trzynastego

Piątek 13Kto przesądny niech dzisiaj uważa, bo oto nadszedł ten dzień. Piątek trzynastego – imieniny wujka Pecha z miasteczka Szlag go trafił. Uwaga na stojące drabiny i wolno biegające koty koloru czarnego. Kto nie chce dzisiaj drażnić losu niech wstaje prawą nogą i jeśli nie musi to niech odmówi sobie solenia potraw (oby nic nie rozsypać). Całkiem przykre rezultaty może przynieść również witanie się przez wróg i zawracanie w drodze. Nie mówię już o sumie wszystkich nieszczęść czyli rozbitym lustrze. Zbite lustro w piątek trzynastego to jak wygrana w lotka na loterii puszki Pandory. Na szczęście istnieją również środki zaradcze w postaci niemalowanego drewna i guzika kominiarza. Pierwsze środek jest powszechnie dostępny ale drugi o silniejszym działaniu to towar trochę deficytowy. Także uwaga to dzisiaj licho nie śpi.

Lut 9, 2015 - Natalka    2 komentarze

Popłyniemy na bal

SyrenkaKarnawał trwa w najlepsze a nawet zbliża się już powoli do końca. Czas bali i hucznych zabaw w pełni. Taka gratka nie może mnie ominąć. Ja też chcę iść na bal. Czekałam, czekałam i się doczekałam. Niedługo w przedszkolu będzie wielka impreza. Hasło przewodnie to morze. Także na balu zaroi się od piratów, marynarzy, porwanych księżniczek i syren. I ja właśnie będę jedną z pięknych syrenek z błyszczącym ogonem. Jak się Wam podobam w tym stroju. Kusząco i urzekająco!!!

Lut 5, 2015 - Natalka    Brak komentarzy

Gra muzyka

Każde dziecko lubi oglądać bajki. Żadna nowość. Ameryki nie odkryłam. Ja oczywiście również zaliczam się do tego grona. Bajki bez dwóch zdań są kolorowe i miłe dla oka. Uzależniają, pożerają czas ale i również uczą. A co takiego ma każda bajka? Sympatycznych bohaterów. To pewne ale co jeszcze. Wciągające przygody. Oczywiście, przecież po coś się te animacje ogląda. Piosenki??? Otóż to. Bingo. Trafiony zatopiony. Każda bajka ma swoją piosenkę, a niektóre z tych utworów to prawdziwe hity, szlagiery i top mjuzik w jednym. I tak się właśnie teraz dobrze złożyło, że wczoraj od rodziców dostałam w prezencie kolorową składankę muzycznych bajkowych hitów. Na dodatek z moim imieniem na okładce. I co. I gra muzyka z odbiornika. A ja. A ja śpiewam i tańczę i jem pomarańcze (w przerwie).

Gra muzyka

Lut 3, 2015 - Natalka    1 Komentarz

Bałwana czas

Tradycji musiało stać się zadość. Kakowski bałwan został powołany do życia. Dzieło lepienia to zasługa w głównej mierze taty i mamy, ja zadbałam o elementy dekoracyjne i nadające artystyczny wyraz. W tym roku główny nacisk położyliśmy na wielkość i rozmach figury, na dalszy plan spychając finezję wykończenia, detale i sztukaterię. Złośliwi mogą powiedzieć, że poszliśmy na łatwiznę kosztem jakości, ale z fotela to wszystko łatwo mówić. Niech sami spróbują poturlać i podnieść takie bryłki. Powodzenia.

Bałwan 2015